Piafka

Jak dużego mieszkania potrzebuję?

czwartek, 22 października 2015
| 4 komentarze
jak dużego mieszkania potrzebuję

Stało się, kupujesz nowe mieszkanie! Wiesz już, na jakie możesz sobie pozwolić i gdzie ma się znajdować, znasz swoje preferencje. Ale czy na pewno? Czy wybierając nowe mieszkanie zastanawiasz się nad swoimi potrzebami?  Jaka powierzchnia tak na prawdę będzie dla Ciebie odpowiednia? Jest kilka pytań, na które każdy przyszły inwestor powinien sobie odpowiedzieć przed dokonaniem zakupu. 


Dużo osób wybierając nowe lokum kieruje się jedynie względami ekonomicznymi oraz pewną wizją, uknutą w głowie, jak wszystko będzie wyglądać po skończeniu remontu. Często jednak mamy w podobnej cenie do wyboru kilka lokali, o zbliżonym metrażu, ale różniących się niektórymi, bardzo istotnymi aspektami. Na powierzchni 35m może być w planie jeden pokój z aneksem kuchennym, ale czasem zmieszczą się dwa pomieszczenia i osobna kuchnia. Wszystko zależy od układu okien, ścian nośnych i pionów. 

Aby ułatwić Wam podjęcie decyzji, przygotowałam dla Was infografikę z najważniejszymi kwestiami, jakie dobrze poruszyć przed kupnem mieszkania. Żeby za rok nie przeklinać swoich wyborów, odpowiedz sobie na pytania szczegółowo, wnikliwie analizując swoje potrzeby. Grafikę można powiększyć klikając na nią. 

infografika - jak dużego mieszkania potrzebuję

Mniejsza przestrzeń często oznacza wiele korzyści:
  1. Niższe rachunki.
  2. Mniej sprzątania, więcej czasu dla siebie.
  3. Spada koszt remontu i wyposażenia. 
  4. Łatwiejsze utrzymanie lokalu.
  5. Małe mieszkanie prościej sprzedać.
Wiecie, że w Polsce największą popularnością wśród kupujących cieszą się mieszkania od 41-60m2? Jednym z kryteriów wyboru na pewno jest cena, ale coraz częściej także moda na duże, otwarte przestrzenie. Sama jestem sceptykiem braku ścian, zwłaszcza w małych mieszkaniach. Każdy z nas potrzebuje swojego kąta, w którym może się wyciszyć. Koegzystowanie z pozostałymi członkami rodziny, kiedy nie można zamknąć drzwi i się odgrodzić, może być trudne. A do jakie irytujące są brudne naczynia w kuchni otwartej na jadalnię! A jak się coś przypali...

Domy, na których się wzorujemy, które pięknie prezentują się w filmach i na zdjęciach, często są ogromne, a my widzimy tylko ich mały wycinek. Komu będzie przeszkadzać kuchnia połączona z jadalnią, jak obok, w osobnym pomieszczeniu, jest dodatkowe miejsce z pięknym stołem? Albo salon otwarty na przedpokój, jeśli na piętrze właściciele mają specjalny pokój kinowy? Dla nas może brzmi to nieprawdopodobnie, ale przeglądając plany domów i mieszkań zagranicznych często można spotkać się właśnie z układem rozdzielającym pomieszczenia w zależności od ich funkcji. Więcej o funkcjonalnym urządzaniu mieszkania możecie przeczytać w poprzednim poście.

Wybór odpowiedniego lokum powinien być bardzo przemyślany. Odpowiedni dobór wielkości pomieszczeń pozwoli Wam cieszyć się Waszą przestrzenią przez wiele, długich lat. Warto pamiętać, że w urządzanie mieszkania wkładamy mnóstwo czasu i serca, angażujemy się w to, utożsamiamy się z naszym miejscem. Dlatego zmiana naszego M może być ciężka nie tylko ze względów ekonomicznych, ale także psychicznych.

Widzę, że zagadnienia związane z wyborem nowego mieszkania są dla Was ciekawe, dlatego planuję kolejne, powiązane wpisy:

  1. Dom czy mieszkanie - co będzie dla mnie lepsze?
  2. Najważniejsze sprawy do rozważenia przed wyborem mieszkania. 
  3. Rynek pierwotny i wtórny - plusy i minusy obu.
  4. Kupujemy używany lokal - jak nie dać się oszukać.
  5. Lokalizacja mieszkania - na co zwrócić uwagę.
  6. Poszczególne pomieszczenia - jakie powinny być, żeby były wygodne.
  7. Na jakie kompromisy można pójść, a o co lepiej walczyć. 
Jeśli chcecie o czymś jeszcze przeczytać, piszcie do mnie śmiało :) Zapraszam na kolejne posty, które mam nadzieję, pomogą Wam urządzić się praktycznie, funkcjonalnie oraz pięknie.

Informacje o nowych wpisach pojawiają się na facebookuGoogle+, a także pintereście
Pozdrawiam,
Kaja 



4 komentarze
  1. Wszystko fajnie, ale przy zderzeniu z rzeczywistością wypada jak fantazje. Co z tego że potrzebuję mieszkania 75 do 90 m2 skoro budżetu w momencie zakupu starczyło na 30. A ze zwierząt nie zrezygnuję z hobby również ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia w poście chodziło mi przede wszystkim o przemyślenie zakupu. Budżet to oczywiście sprawa pierwszorzędna, ale często jest tak, że w określonej cenie mamy na prawdę dużo mieszkań do wyboru. 30m2 może mieć wysoki sufit, dwa pokoje, a może być jednym pokojem połączonym z kuchnią. Mieszkanie powinno stanowić dodatek do naszego życia! Absolutnie nie należy z niczego rezygnować, ale właśnie tak dostosować swoją przestrzeń, żeby wszystko dało się pogodzić. Na małym metrażu można na prawdę bardzo dużo stworzyć, o ile pomyśli się o tym przed zakupem (bo po już nie da się zmienić np układu okien czy ich wystawienia). Zawsze projekt i pewna wizja powinny wyprzedzać inwestycje.
      Mój wpis był skierowany głównie do osób, które patrząc na mieszkanie myślą tylko: oooo ładne! bez zastanowienia się czy jest również praktyczne i czy za parę lat nie okaże się kulą u nogi.

      Usuń
  2. Dużo mieszkań do wyboru, powiadasz? Niemniej nie zmienia to faktu że przy pewnym budżecie niektórych rzeczy nie przeskoczysz i wybacz ale grafika z pytaniami które trzeba sobie zadać IMHO nietrafiona. A i nie każdą przestrzeń da się dostosować do swoich hobby. To bardzo altruistyczne pisać że nie trzeba z niczego rezygnować. Po przemyśleniu wszelkich kwestii zwłaszcza odnośnie hobby odwołuję to co napisałam - potrzeba mi nie 90 m2 a kilku hektarów łąki z odpowiedniej wielkości budynkiem, tak aby nie rezygnować z tego co bym chciała rozwijać.
    I zdaje mi się że kupowanie na podstawie argumentu "o ładne" działa tylko przy mieszkaniach z rynku pierwotnego. Te już wcześniej przez kogoś zamieszkiwane rzadko są ładne i urządzone idealnie w naszym guście. Prędzej lokalizacja ma znaczenie, czy będzie blisko do pracy. A to i też bywa zgubne, bo pracę można zmienić, albo firma (jak w moim przypadku) zmienia lokalizacją i przenosi się na drugi koniec miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w innych miastach jest inaczej, ale w Krakowie za określoną kwotę jest ogromny wybór mieszkań - na rynku pierwotnym, wtórnym, w różnych dzielnicach. Różnice między nimi są ogromne, czasami w budżecie zmieści się tylko jeden pokój (jak mamy np. 8000zl/m2), a czasem nawet trzy (jak znajdziemy 4500zl/m2). Ale nawet jakby wszystkie mieszkania miały powiedzmy 30m2 to zawsze różnią się znacząco układem pokoi, ścian nośnych, pionów.
      Wiesz, uwielbiam pływać. To nie znaczy, że mam od razu mieć basen w mieszkaniu. Ale miejsce na płetwy już by się przydało. Nie należy popadać w skrajności. Jakie hobby wymaga tylu hektarów, żeby w ogóle dało się nim zajmować? To jak stało się Twoim hobby, skoro masz tylko mieszkanie?
      Obserwując znajomych i nieznajomych bardzo często widzę, że przy wyborze mieszkania decyduje np. ładna klatka schodowa, ładna wizualizacja bloku, a na rynku wtórnym wydaje się, że mieszkanie będzie ładne po remoncie. Bez mierzenia, bez analizy. No duża ta łazienka się wydaje, na pewno zmieścimy do niej wszystko! Niestety w praktyce takie podejście okazuje się potem bardzo nietrafione, stąd proponuję się zastanowić nad projektem jeszcze przed kupnem.
      Nie będę Cię przekonywać do infografiki, bo nie o to mi chodzi. Sama projektując mieszkania zawsze zaczynam od zadania tych pytań właścicielowi, bez nich nie ma w ogóle co myśleć o projekcie. Uznałam, że część osób może z nich skorzystać i się dzielę.

      Usuń