Piafka

Podsumowanie października

niedziela, 1 listopada 2015
| Brak komentarzy

Koniec miesiąca to dobra chwila na podsumowania i pokazanie Wam trochę więcej siebie. Cykl o urządzaniu funkcjonalnego mieszkania na pewno będę kontynuować, ale powoli, tak żeby było porządnie i merytorycznie, najlepiej z przykładami z życia wziętymi. Szykuję dla Was między innymi projekty jednej kawalerki, ale dostosowane do lokatorów, którzy mogliby w niej mieszkać.

Tworzenie bloga 

Mój październik był bardzo intensywny. Zaczęło się od tworzenia tego bloga. Jak pisałam wcześniej  chciałam, żeby strona była dobrze zaprojektowana. Musiałam przypomnieć sobie wiele zagadnień z informatyki, które zdążyłam zapomnieć w ciągu ostatnich paru lat, a także nauczyć się wielu nowych (technologie tak szybko się zmieniają!). Proces trwa dalej, a ja ciągle poszerzam moją wiedzę. Nie ukrywam, że wszystko to sprawia mi dużą przyjemność, dlatego nie spieszę się ze skończeniem pisania szablonu. Jego ostateczna forma pewnie będzie jeszcze odbiegać od obecnej.
Równocześnie tworzę jeszcze jedną stronę, niedługo zdradzę więcej.
P.S. Właśnie posypało się sporo na stronie, łącznie z udostępnianiem :( od jutra wracam do pisania kodu.

Najpiękniejszy balkon roku 2015

W połowie miesiąca ukazał się listopadowy numer "Moje mieszkanie", a w nim wyniki konkursu na najpiękniejszy balkon roku 2015. Jestem bardzo szczęśliwa, bo udało mi się wygrać! Sesja zdjęciowa była bardzo ciekawym przeżyciem. Oprócz stylistki oraz fotografa odwiedziła mnie również redaktor naczelna, Dorota, i szefowa działu marketingu, Ala. Muszę przyznać, że urosły mi skrzydła, jak widziałam, że nie tylko mój balkon, ale również całe mieszkanie podoba się osobom, które przecież codziennie oglądają wiele przepięknych wnętrz. Dziękuję Wam za taką super przygodę i tyle wspaniałych słów! Aż żałuję, że zapomniałam zrobić zdjęcia w ciągu tego dnia. Powiem Wam, że taka sesja zdjęciowa to jest ogrom pracy i na pewno kiedyś zdradzę Wam trochę więcej szczegółów. Sama mam z tym styczność dość często, więc na szczęście byłam przygotowana :) 


Zdjęcia ślubne

Mój czas pochłonęła obróbka dwóch materiałów ślubnych. Jednym z nich był plener super pary, u której robiłam zdjęcia również podczas ich ślubu i wesela. Fajnych ujęć było dużo, państwo młodzi są fotogeniczni :) Efekt końcowy podoba mi się bardzo, mam nadzieję, że młodym również.
Drugim materiałem były zdjęcia z samego ślubu, na którym byłam jako gość. Wzięłam aparat ze sobą "na wszelki wypadek", a zrobiłam sporo fajnych zdjęć. Oczywiście nie pchałam się na przysięgę, młodzi mieli "swojego" fotografa, ale dookoła zwykle dzieje się bardzo dużo i widać wspaniałe emocje.
Z fotografią ślubną wiążę poważniejsze plany niż tylko cyknięcie od czasu do czasu jakiejś fotki. Dowiecie się więcej już niedługo, wtedy też będziecie mogli zobaczyć zdjęcia, o których wspomniałam.

Początek roku akademickiego

Październik to oczywiście początek roku akademickiego. Postanowiłam wrócić na dawno przerwany przeze mnie kierunek studiów - psychologię. Skończyłam dwa lata na jednej z lepszych uczelni i jednym z bardziej cenionych kierunków w tej dziedzinie, po czym uznałam, że to nie dla mnie. Nie sam kierunek, a uczelnia. Równocześnie studiowałam gdzie indziej informatykę i to właśnie z nią postanowiłam związać się na dłużej. To nie tak, że nie da się pogodzić dwóch kierunków i trzeba wybrać jeden. Da się, a przy dobrej organizacji nawet bezproblemowo. Zrezygnowałam wtedy z psychologii, bo czułam, że mnie ogranicza. Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę marnowania czasu, a tym właśnie była dla mnie obowiązkowa obecność na niezliczonych ćwiczeniach, na których nie wiele się dowiadywałam nowego. Moim zdaniem wybór uczelni ma dużo większe znaczenie niż wybór samego kierunku. Studiując informatykę poznałam świetnych ludzi, miałam wspaniałych prowadzących i na prawdę dużo możliwości rozwoju, poza samymi zajęciami. U mnie to przeważyło. Psychologii uczyłam się w praktyce, organizując różnorakie wydarzenia ;-)
Czemu wróciłam na studia? Bo uczelnia, na której studiowałam informatykę, otworzyła psychologię. Uznałam, że warto spróbować. Jak na razie, nie rozczarowałam się. Wprowadzenie do pedagogiki jest super!

Opanowywanie social mediów

Nagle dowiedziałam się, ile nie wiedziałam o social mediach ;-) Jeśli chcecie częściej podglądać, co u mnie słychać, wpadajcie na instagrama. Krótkie insta-podsumowanie niżej.

Chorowanie

Niestety ostatni tydzień spędziłam nieruszając się z łóżka. Przemęczenie i brak snu całkowicie mnie wykończyły. Mam nadzieję, że listopad będzie dla mnie zdrowszy, spokojniejszy i skończę większość projektów. Trzymajcie kciuki ;-)
Na deser kilka migawek z ostatniego spaceru, na jaki zdążyłam pójść w październiku.