Piafka

Oświetlenie we wnętrzach

czwartek, 29 marca 2018
| 3 komentarze

Zwłaszcza w szare, pochmurne dni doceniamy rolę, jaką sztuczne oświetlenie pełni we wnętrzach. O oświetleniu sufitowym czy do pracy pamięta każdy, a co z dekoracyjnym, nastrojowym? Jak można je wykorzystać, jaką barwę światła wybrać? Zobacz w tym wpisie.

To nie będzie typowy poradnik o tym, jak umieścić lampy w domu. Takich artykułów znajdziecie w sieci mnóstwo. Tutaj pokażę Wam, jak zorganizowałam to u siebie, będzie praktyczne podejście ;-)

Lampy sufitowe


Projektując mieszkanie zwróciłam dużą uwagę na odpowiednie rozmieszczenie światła w mieszkaniu. Zależało mi na jasnych pomieszczeniach, dlatego na suficie oprócz lamp podstawowych zamontowaliśmy także wpuszczane oprawy, takie jak na zdjęciu łazienki wyżej. W salonie i pokoju wszystkie lampy włączają się równocześnie, natomiast w kuchni i łazience można zdecydować, którą część wnętrza w danej chwili oświetlić.

Listwy ledowe


Taśmy ledowe kojarzą się głównie z oświetleniem dekoracyjnym, odpowiadającym za nastrój. A odpowiednio mocne światło z taśmy nadaje się idealnie do oświetlenia blatu roboczego, np. w kuchni. Tak właśnie zrobiłam u siebie i taśma ledowa została przymocowana pod szafkami kuchennymi. To rozwiązanie sprawdza się idealnie, polecam! Tego typu oświetlenie zamontowaliśmy także w łazience i tu pełni rolę dekoracyjną delikatnie podświetlając okolice wanny. Taka poświata świetnie sprawdza się w nocy, kiedy nie trzeba włączać mocnych lamp sufitowych.

Lampy do pracy


Nie mam stałego biurka do pracy, czasem jest to stół w salonie, czasem sekretarzyk, dlatego nie korzystam z lampki biurkowej. Jeśli potrzebuję dodatkowego oświetlenia, to używam lampy stojącej z mocną żarówką ledową o chłodnej barwie światła. Dlaczego zdecydowałam się na zimne światło? O tym będzie w dalszej części wpisu.  

Lampy stojące


Choć nie mam lampy biurkowej, w mieszkaniu znajduje się kilka lamp stojących, stołowych. Pierwszą postawiłam w salonie - na parapecie. Rozwiązanie to podpatrzyłam podczas ostatnich wakacji w Norwegii, gdzie w większości okien można było zobaczyć zapalone lampy. Dzięki temu w pomieszczeniu robi się jaśniej, ale też z zewnątrz nie widać, co się dzieje w środku.

Drugą lampę zrobiłam ze statywu mojego dziadka. Miała dawać delikatne światło do czytania Lilce, ale komuś się nie chciało jechać po odpowiednią żarówkę i lampa trafiła do piwnicy ;-).

Odpowiednie oświetlenie musiało się także pojawić przy naszym łóżku, gdzie Bartek czyta przed snem. Docelowo marzą mi się jednakowe kinkiety z obu stron, na razie jest to zwykła lampka stojąca. 

Oświetlenie dekoracyjne



Mój ulubiony typ oświetlenia, czyli dekoracyjne. Takich lampek mamy w mieszkaniu najwięcej, większość w pokoju Lilki oraz salonie. Włączam je okazjonalnie, wieczorami gdy przychodzą goście, w trakcie filmu czy podczas usypiania małej. W obu pokojach powiesiłam cotton ballsy - dają przyjemnie rozproszone światło, dość jasne, ciepłe i kolorowe. Nawet zgaszone są ładną dekoracją.

Lampę flaming zrobiłam samodzielnie - wycięłam z hdf-u kształt ptaka, pomalowałam a od tyłu przykleiłam zwykłe lampki choinkowe. To moja ulubiona lampka w całym domu.

W salonie na półce postawiłam geometryczną lampę ceramiczną. Okropnie się ją czyści z kurzu, ale pięknie świeci. Docelowo chciałabym żeby była na baterie, mogłabym ją stawiać na środku stołu (jak w jesiennej aranżacji stołu), bez konieczności ukrywania kabla. Kupiłam ją dawno, ale podobną znalazłam na tej aukcji.

Tego typu oświetlenie sprawia, że czujemy się w pomieszczeniu lepiej, robi się jaśniej, przytulniej, stanowią super dekorację.

  

Jeśli szukacie nowej lampy, koniecznie zajrzyjcie na Allegro do kategorii Lampy. Znajdziecie tam zarówno oświetlenie sufitowe, stołowe, jak i dekoracyjne. Jest też mnóstwo lampek choinowych do wyboru, a dzięki nim można samodzielnie stworzyć niepowtarzalne świetlne ozdoby (jak moja lampa flaming czy dymion na zdjęciu wyżej).

Barwa światła

Wybierając barwę światła nie kieruję się żadnymi zasadami projektowania, ale własnym gustem i doświadczeniem. Zobaczcie różnicę pomiędzy światłem dziennym, żarówką ledową ciepłą, a żarówką ledową zimną. Zdjęcia zrobiłam w odstępie kilkudziesięciu sekund, nie obrabiałam ich w programie graficznym. 



Choć wiele osób nie lubi zimnego światła, boli je od niego głowa i oczy, mi właśnie przy takim najlepiej się pracuje. Lepiej widzę, co robię, a do czasem wykorzystuję je przy zdjęciach. Bo właśnie to zimne oświetlenie najbardziej przypomina moim zdaniem światło dzienne.

Dlatego nad blatem roboczym i w lampce do pracy zamontowałam właśnie takie żarówki o zimnej barwie. Pojawiły się także w pokoju Lilki/moim gabinecie. Kiedy pracuję, to włączam główną lampę z mocnym, zimnym światłem, a kiedy spędzamy razem czas gaszę je i zapalam pozostałe lampki ze światłem ciepłym - nastrojowym, wyciszającym, idealnym dla dziecka przed snem. To rozwiązanie sprawdza mi się już 4 lata, oczy dużo mniej mnie bolą, gdy pracuję w nocy.

Barwę ciepłą wybieram do lamp sufitowych, nastrojowych i czytania. 

Istnieją także żarówki zmieniające kolor. Mamy takie w pokoju Lilki i szczerze mówiąc nigdy nie korzystamy ;-)

Chcecie wymienić żarówki? Zdecydowanie polecam zakupy online i żarówki ledowe, to duża oszczędność finansowa, stacjonarnie nigdzie nie znaleźliśmy odpowiednich i Bartek wszystkie zamówił przez Internet. Największy wybór oczywiście na Allegro w kategorii żarówki.




Zdjęcie z mojego salonu świetnie pokazuje, jak wiele daje dodatkowe oświetlenie. Zobaczcie, że lampy sufitowe są zgaszone, a i tak jest jasno i przytulnie.

A jakie są Wasze ulubione lampy? Dajcie znać w komentarzach.

Pozdrawiam,
Kaja

Wpis powstał we współpracy z Allegro.pl



3 komentarze
  1. Pamiętam jak kilka lat temu miałam lampę stojącą. I ją przypadkowo spaliłam :/ Do dziś nie wiem jak to się stało :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam pytać jak :D Może jakieś zwarcie się zrobiło? Albo żarówka się rozgrzała za mocno?

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń