Piafka

8 najlepszych gier planszowych

czwartek, 21 stycznia 2016
| 13 komentarzy


Gry planszowe wiele osób kojarzy z zabawą w dzieciństwie. Raz lepszą, raz gorszą, czasami bardzo wciągającą. Obecnie dostępnych jest wiele interesujących tytułów, które mogą być świetną rozrywką nie tylko dla najmłodszych, ale także, a może przede wszystkim, dla dorosłych. Zobaczcie, jakie są moje ulubione planszówki.


W dzieciństwie nie przepadałam za grami planszowymi, wolałam te komputerowe (ach, te czasy Króla Lwa na dyskietce!). Gry długo kojarzyły mi się tylko z tymi najpopularniejszymi: Eurobiznesem, Chińczykiem czy Scrabble. Ale pewnego dnia w naszym mieszkaniu pojawili się Patrycja i Boguś z torbą pełną planszówek. Przepadliśmy! Ten post zdecydowanie powinien pisać Boguś (pozdrawiam!), który każdą grę zaczyna nam pokazywać od opowiedzenia o nagrodach, jakie zdobyła, podkreślenia, dlaczego jest wyjątkowa i co jest w niej wspaniałego. To właśnie dzięki tej parze nauczyliśmy się szanować gry, tak żeby można z nich było korzystać latami. Wiecie, że są dostępne specjalne folie do zabezpieczania kart? Bardzo sprytne rozwiązanie, bo jednak w towarzystwie, podczas grania, zwykle coś się podjada.

Gry planszowe to wspaniały sposób na spędzenie wolnego czasu z rodziną czy znajomymi. Świetne jest to, że dobrze bawią się przy nich ludzie w każdym wieku. Zobaczcie moje ulubione planszówki. 

Bang!


  • Gra dla: 4-7 graczy
  • Wiek: od 10 lat
  • Czas gry: ok. 20 - 40 min
Bang to gra karciana, w której gracze wcielają się w postacie z Dzikiego Zachodu. Nie wiadomo jednak, kto jest kim, znany jest tylko szeryf! Cała zabawa polega na rozpracowaniu przeciwników i osiągnięciu swojego celu. Czasami trzeba działać wspólnie, czasami przeciwko sobie. 

Ta gra jest dynamiczna i prosta, a jej dużym plusem jest możliwość grania w aż 7 osób. Obecnie dostępne są dwa dodatki, których jeszcze nie miałam okazji przetestować. Karty wykonane są z dużą starannością i ozdobione pięknymi grafikami. Grając w odpowiednim towarzystwie na pewno będziecie się dobrze bawić, próbując odgadywać swoje role.



Ticket to Ride: Nordic Countries 



  • Gra dla: 2-3 graczy
  • Wiek: od 8 lat
  • Czas gry: ok. 30 - 40 min
W tej grze naszym zadaniem jest stworzenie tras kolejowych łączących poszczególne miasta. Na starcie dostajemy pewną ilość wagonów oraz tras do zrealizowania. Na mapie są jednak pewne kluczowe odcinki, które zazwyczaj przydają się wszystkim graczom. Jeśli nie zdążycie się wybudować w takim miejscu, będziecie musieli jechać na około! 

Gra dostępna jest w kilku wersjach, z różnymi mapami, a moją ulubioną jest ta z krajami skandynawskimi. Dla osoby kochającej Szwecję i Norwegię wybór wariantu gry był dość oczywisty. Porównując do innych wersji, tutaj rozgrywka jest szybsza, dynamiczniejsza. Jednak wszystkie gry z serii są podobne i dostarczają dużo emocji. To zdecydowanie moja ulubiona planszówka! Uważajcie kupując grę, bo niektóre (np. Azja) to tylko dodatki i wymagają posiadania jednej z wesji podstawowych, bo w dodatkach nie ma wagoników (jeśli Wam to nie przeszkadza i macie pomysł, jak je zastąpić to śmiało możecie kupować; my mamy Azję i zbieram się do dorobienia wagonów z modeliny; świetna byłaby do tego drukarka 3D).



Zasady gry są łatwe, wytłumaczenie ich nie stanowi problemu. To duży plus, jeśli gramy z niedoświadczonymi graczami, niekoniecznie chcącymi tworzyć skomplikowane strategie podczas zabawy. Najlepiej gra się w trzy osoby, w dwie gra jest trochę nudna (zazwyczaj trasy nie pokrywają się i realizacja swoich celów jest dość prosta). W tej planszówce tak naprawdę najciekawiej robi się właśnie wtedy, gdy realizacja celów staje się utrudniona i nagle trzeba kombinować, jak ominąć przeszkody w postaci pozostały graczy. 

Plansza zajmuje dużo miejsca i potrzebny jest kawałek stołu do wykładania dodatkowych kart. Cała gra wykonana jest z dużą dbałością o szczegóły, grafiki są piękne i dopracowane. Bardzo podoba mi się również konstrukcja pudełka, która pozwala na porozkładanie wagoników i kart w taki sposób, że na pewno się nie pomieszają podczas podróży. Niestety nie wszystkie gry dbają o takie detale.

Czas gry zależy głównie od doświadczenia graczy. Rekordowa rozgrywka zajęła nam 15 minut podczas gry w trzy osoby. 


7 Cudów Świata


  • Gra dla: 2-7 graczy
  • Wiek: od 10 lat
  • Czas gry: ok. 40 min
To gra skierowana do osób, które szukają trochę trudniejszych tytułów. Zadaniem każdego z graczy jest rozwijanie swojego miasta. Możliwości jest sporo, dzięki czemu gra jest dynamiczna i tak na prawdę do końca nie wiadomo, kto wygrywa. Tutaj trzeba opracować strategię, obserwować przeciwników i umiejętnie kombinować. To od gracza zależy czy zdecyduje się budować cudy świata, rozwijać handel, fortyfikować się, być potęgą edukacji albo centrum kultury. A może wszystko na raz? Nawet najlepsze plany mogą zostać jednak pokrzyżowane przez karty, które dostaniemy w danej kolejce. Nikt przecież nie zagwarantuje, że akurat idealnie będą nam pasować.

Gra jest trudna do wytłumaczenia. Część osób szybko się przez to zniechęca. Pierwsza rozgrywka zazwyczaj nie wychodzi najlepiej, ale przy drugiej już większość graczy wszystko rozumie. Dużym plusem jest możliwość zabawy w dwie osoby. Chociaż im więcej osób, tym ciekawiej i trudniej, nawet w parze gra dostarcza wiele radości. Pośród dostępnych wersji gry jest także Pojedynek (do kupienia osobno), dedykowany właśnie dla dwóch graczy, ale nie miałam jeszcze okazji zagrać.

Bardzo podobają mi się rozwiązania stosowane na kartach i planszach miast. Wszystko ma swoje miejsce i odpowiednie ułożenie kart pozwala na lepszą zabawę. Idealne rozwiązanie dla ludzi lubiących dobrą organizację.

Czas gry zależy w dużej mierze od ilości graczy. W dwójkę gramy czasami 20 min, w 5 osób zajęło nam to godzinę.



iKnow

  • Gra dla: 2-6 graczy
  • Wiek: od 15 lat
  • Czas gry: ok. 45 - 60 min

Tytuł gry równie dobrze mógłby brzmieć "Wiem, że nic nie wiem". To typowy quiz, ale z wykorzystaniem planszy i zakładami! Pytania bywają kosmicznie trudne, co właśnie dostarcza najwięcej radości. Bo w tej grze, oprócz odpowiadania i chwalenia się wiedzą, trzeba przede wszystkim obstawiać, co wiedzą przeciwnicy! Musimy zgadywać, kto będzie znał odpowiedź, a kto nie. Czasami można złośliwie kogoś wprowadzić w błąd, bo za błędne obstawianie są punkty minusowe!  


Pytań jest dużo, dotyczą 4 kategorii (kultura, historia, ludzie, świat) i mają bardzo zróżnicowany stopień trudności. Są na prawdę świetne! Jeszcze nam się nie zdarzyło skończyć gry przepisowo, kiedy ktoś zdobywa 20 punktów. Zawsze wszyscy się wciągają i chcą dalej odpowiadać. Dlatego nie potrafię Wam powiedzieć, jak długo zazwyczaj gra się w tę grę. 

Chociaż iKnow to gra nawet dla 2 osób, to najlepiej gra się od 4 graczy wzwyż. Dopiero przy takiej ilości osób rozgrywka staje się bardzo dynamiczna, trzeba kombinować i wykazywać się sprytem. W dodatkach do gry dostępne są małe plansze dostosowane dla dwóch osób, ale jeszcze nie testowaliśmy w praktyce (myślę, że w parze nie byłoby takiej zabawy). Jeśli kiedykolwiek skończą się Wam pytania, możecie dokupić właśnie jeden z dodatków - zawiera dodatkowe karty. 

Monopoly Deal



  • Gra dla: 2-5 graczy
  • Wiek: od 8 lat
  • Czas gry: ok. 15 - 30 min
Monopoly zna chyba każdy i chyba każdy wie, że ta gra może się czasami ciągnąć godzinami. Zupełnym przeciwieństwem znanej wszystkim gry planszowej jest jej wersja karciana. Zaskakuje już od wizyty w sklepie, gdzie ciężko uwierzyć w jej niską cenę (ok. 20zł). Karty zapakowane są w plastikowe pudełeczko, dzięki czemu bardzo łatwo można zabrać grę na wakacje (dla mnie ten czynnik też jest istotny, bo nie zawsze da się tachać wielkie pudło). 
Zasady są zbliżone do wersji planszowej, ale tutaj celem gry jest posiadanie trzech dzielnic. Nie liczą się za to pieniądze, można wygrać nie posiadając w banku ani dolara!

Uwielbiam tę grę za jej dynamiczność, ciągłe zabieranie sobie ulic i dzielnic (można komuś zepsuć nawet najlepszą strategię!) oraz łatwość. Jest idealna na rozegranie się przed trudniejszymi tytułami. Bardzo podobają mi się mini instrukcje (wielkości zwykłej karty), które zwykle rozdajemy nowym graczom zanim zaczniemy grać. Wszyscy szybko poznają reguły i nie nie trzeba tłumaczyć.


Five Tribes



  • Gra dla: 2-4 graczy
  • Wiek: od 13 lat
  • Czas gry: ok. 40 - 80 min

Ta gra bardzo mi się spodobała, choć jej nie posiadam. Poznanie jej zasad jest bardzo ciężkie, na początku w ogóle nie rozumiałam, o co chodzi w tej grze. Ale już po kilku ruchach łatwo się wszystkiego domyślić. Gra nie jest bardzo trudna, ale wymaga analizowania i planowania swoich ruchów. Zwycięstwo zależy od dobrej strategii, w której trzeba uwzględnić ruchy przeciwników.

W grze mamy kilka możliwości zdobywania punktów, każdy może wybrać odpowiedni dla siebie. Chociaż rozkładanie gry zajmuje dużo czasu, warto poświęcić chwilę, bo rozgrywka jest naprawdę interesująca. Powinna się spodobać osobom, które lubią analityczne myślenie i kombinowanie.


Pan tu nie stał!



  • Gra dla: 2-5 graczy
  • Wiek: od 10 lat
  • Czas gry: ok. 30
To nie topowa gra i większości szybko się nudzi. Ja ją doceniam ze względu na łatwe reguły oraz tematykę. W tej grze wracamy na chwilę do czasów PRLu! Będzie sprawdzanie, co unikatowego rzucili do sklepu, przepychanie się w kolejce, przepuszczanie uprzywilejowanych, prawdziwa walka o deficytowe towary. Chociaż rozgrywka nie jest porywająca, to i tak polecam Wam tę grę, ze względu na jej aspekt humorystyczny. Grając z rodzicami śmialiśmy się prawie bez przerwy! Kiedy trochę zmieniliśmy zasady, gra stała się dynamiczniejsza i ciekawsza. Ta planszówka nie będzie jednak ani cieszyć, ani wciągać osób, które nie pamiętają, czym są pralka Frania, gumofilce czy wyrób czekoladopodobny. Podobno dużo lepsza jest gra Kolejka, polegająca na tym samym, co Pan tu nie stał!, ale nie miałam okazji w nią zagrać.

Jeśli sami gracie i chcielibyście wciągnąć w to swoich rodziców, polecam pokazanie im właśnie tej gry. 

Kacper Ryx i Król Żebraków - PRZEDPREMIEROWO! 



  • Gra dla: 2-5 graczy
  • Wiek: od 14 lat
  • Czas gry: ok. 30 - 120 min
Na koniec mam dla Was coś specjalnego - gra polskiej produkcji. Jej premiera planowana jest na ostatni tydzień stycznia, ale już teraz pokażę Wam, że warto ją kupić.

Gra nawiązuje do powieści Mariusza Wollnego o Kacprze Ryxie, a jej akcja rozgrywa się na uliczkach renesansowego Krakowa. Mamy hersztów, zbirów, karczmy i dukaty, możemy grabić, zabijać i urządzać burdy!



Na razie testowałam tylko rozgrywkę dwuosobową i powiem Wam, że żadna inna znana mi planszówka nie nadaje się tak dobrze do gry w parze. Początkowo mieliśmy spore problemy i już mieliśmy przekreślić tę grę, bo zrozumienie instrukcji szło nam bardzo opornie. W paru kwestiach musiałam posiłkować się filmami nagranymi przez twórców gry. Ale po załapaniu wszystkiego rozgrywka bardzo nas wciągnęła. W każdym ruchu gracz ma możliwość wykonaniu różnych akcji, ale dla każdej trzeba spełnić pewne warunki (np. mieć zbirów w odpowiedniej dzielnicy, posiadać wystarczająco dukatów czy mieć dostępne punkty akcji). Trzeba liczyć i kombinować, jak postąpić, by spełnić wybrane zadanie. Czasami opłaca się kraść, ale innym razem warto przegrać bitwę, żeby zdobyć karty z karami (celem niektórych misji jest właśnie zbieranie doświadczeń "negatywnych"). Podoba mi się, że ta gra nie jest taka oczywista. Nie zawsze wygrywa najbogatszy gracz czy właściciel wszystkich karczm. Wszystko zależy od treści kart zadań i umiejętnego wykorzystania sytuacji. 



Podoba mi się, że autorzy przewidzieli opcje dodatkowe, a zasady zmieniają się w zależności od liczby graczy. Dzięki temu gra staje się w pewien sposób uniwersalna. Grafiki są dopracowane, karty ładnie wykonane, a plansza solidna. Mogłabym się jedynie przyczepić, że pudełko nie posiada odpowiednich przegródek, ale ten problem rozwiązaliśmy zamykanymi woreczkami. Lubię, kiedy gra zawiera dużo przedmiotów, a tak jest właśnie w tym przypadku - są różne rodzaje kart, pionków, karczmy, kostki, dukaty, znaczniki ran i wiele innych! Więcej informacji możecie znaleźć na stronie na Facebooku, a opis zasad i zawartości pudełka na stronie wspieram to, w zakładce "projekt".




Wybór gier planszowych jest ogromny. Osobiście najbardziej lubię właśnie te, które tutaj wymieniłam. Kilka tytułów mogłabym jeszcze dopisać, ale uznałam, że skoro rzadko w nie gram, to nie będę ich zachwalać. Są też takie, które w ogóle mnie nie przekonały do siebie, ale wiem, że są osoby, które je uwielbiają.

Planując wieczór z grami, pamiętajcie tylko, że podany na opakowaniu czas gry jest orientacyjny, a pierwsza rozgrywka zazwyczaj trwa dłużej. Czasami początkujący właśnie z powodu zbyt długich gier się zniechęcają.

Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z planszówkami, polecam zaczęcie od Monopoly Deal. Jest tania i łatwa, zobaczycie czy to coś dla Was. Świetną opcją, jeśli często odwiedza Was dużo gości będzie iKnow, a jeśli lubicie myśleć i kombinować najlepiej kupcie 7 Cudów Świata. Kacper Ryx będzie odpowiednim tytułem dla graczy, którzy lubią połączenie łatwej, przyjemnej rozgrywki z umiarkowaną potrzebą analizowania. 

Gry planszowe to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu. Jeśli wiecie, że ktoś z Waszych bliskich lubi plańszówki, to kolejny tytuł do kolekcji będzie świetnym pomysłem na prezent. Polecicie jakąś wciągającą grę planszową? Chętnie odkryję coś nowego!


Pozdrawiam,
Kaja

13 komentarzy
  1. Zdecydowanie brakuje dobrych gier, będących nadal grywalnymi w wersji na 2 graczy. Polacy to widzą i dlatego w parach widzą swój target. Inną świetną grą jest Basilica Łukasza M. Pogody - gra o zasadach raczej prostych do wytłumaczenia, ale kiedy zacznie się grać na niekorzyść przeciwnika, rozgrywka zaczyna przypominać nieśmiertelne szachy.

    Urzekły mnie ośnieżone pociągi ze skandynawskiej wersji TtR. Nie widziałam jeszcze nigdzie tej wersji, ale już wiem, że to ją będę chciała mieć, jeśli zdecyduję się na zakup i tej planszówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak, jak piszesz z tymi grami na 2 osoby. A właśnie często chce się zagrać z mężem wieczorem przy lampce wina, tylko nie ma w co! Dlatego właśnie Kacper Ryx tak mnie urzekł. Muszę spróbować jeszcze Pojedynku z 7 Cudów Świata.
      O tej gry nie znałam! Poczytam o niej na pewno, dzięki.

      Moim zdaniem wersja skandynawska jest najładniejsza i najlepiej dopracowana graficznie. Specjalnie kupiliśmy taką na 3 osoby, bo gier na 5-6 jest mnóstwo i wszyscy je mają :)

      Usuń
  2. A Carcassone? (tyle nagród na świecie, tyle rozszerzeń) A Tabu? (ubaw po pachy) A Osadnicy z Catanu?? (dla mnie lepsze od 7 Cudów Świata). A Blokers (The Strategy Game)? (najlepsza gra, tylko problem jest z jej dostępnością na rynku polskim). No i Dobble - doble wymiata z dzieciakami :-)) Można się empirycznie przekonać jak z wiekiem spada refleks ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj opisałam tylko moje ulubione gry, ciekawych jest na pewno więcej (choćby wspaniały Dixit, w którego niestety dawno nie miałam okazji pograć). Carcassone od początku jakoś mnie odstrasza. Mam wersję "demo", przeczytałam instrukcję, oglądnęłam kilka filmów i wydaje mi się, że jest to gra zbyt prosta dla dorosłych graczy, którzy mają już jakieś doświadczenie z planszówkami. Odstrasza mnie też ilość dodatków. Także ta gra na wstępie już mnie zniechęciła.
      Tabu uwielbiam, ale to gra typowo imprezowa, dlatego bardzo rzadko w nią gram obecnie. Jednak preferuję planszówki odpowiednie na cichy wieczór w gronie rodziny czy z kilkorgiem znajomych. W Osadników z Catanu grał mąż i mówił, że 7 Cudów Świata jest zdecydowanie ciekawsze, trudniejsze, bardziej wciągające. Mamy podobny gust do gier, także wierzę mu ;-)
      Blokersów nie znam, muszę popatrzeć, dzięki za tą nowość :) Widziałam, że jest na Rebelu.
      No a dzieci nie mam i z nimi nie grywam, także u mnie ostatnia odpada :D Zdecydowanie preferuję trudniejsze gry, przy których muszę poużywać szarych komórek ;-)

      Usuń
  3. Nie jesteś znawcą tematu i rozumiem zamysł artykułu, jednak są zdecydowanie lepsze gry od tych tu wymienionych, dlatego tytuł artykułu najlepsze gry planszowe trochę nie pasuje :) Ale gratulacje, bo na prawdę fajnie się czytało. Życzę wielu przyjemnych wieczorów przy grach planszowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są :) To są moje ulubione gry na chwilę obecną, pewnie za rok wybrałabym zupełnie inne ;-) Dzięki i również życzę wielu super chwil z grami :)

      Usuń
  4. Hej! :-) Planszówki to świat, w który próbują mnie wciągnąć przyjaciele. Z wymienionych przez Ciebie gier miałam przyjemność testować Ticket to Ride. Podoba mi się koncepcja spędzania wspólnego czasu nad planszą, wypożyczalnie, puby, w których można sobie pograć - to wszystko fajne inicjatywy, które z całego serca popieram. Nic jednak nie poradzę na to, że nie potrafię się w to wciągnąć. Z sentymentem wspomina gry z dzieciństwa, Scrabble, Mastermind (tak to się nazywało?), bierki czy Zgadnij Kto To, ale to pewnie dlatego, że przypominają mi ten beztroski czas :-) Może jeszcze otworzę się na ten świat, raz na jakiś czas siadam do rozgrywki, więc kto wie? :-) Miłego grania, pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są różne możliwości spędzania wolnego czasu :) Z naszych znajomych też nie wszyscy się wciągnęli. Zgadnij Kto To to była moja ulubiona gra z dzieciństwa :D A może jeszcze kiedyś trafisz na grę, która Cię zainteresuje, wybór jest ogromny.

      Usuń
  5. Polecam Robinsona Crusoe :)
    To doskonała planszówka ponieważ:
    - Można grać samemu (ale max 4 osoby)
    - Trzeba dużo myśleć
    - Jest wiele dostępnych scenariuszy
    - Powtarzalność jest znikoma, przez co gra zawsze toczy się inaczej.
    - Niesamowicie wciąga ;)

    Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można grać samemu, a do tego trzeba myśleć?! Przekonałeś mnie! Jak będę kupować kolejną, na pewno ją rozważę!

      Usuń
  6. Dzisiaj grałem pierwszy raz w Carcassonne :D
    Polecam każdemu :) dla małych i dużych :D
    Proste zasady, szybko się gra a trzeba myśleć strategicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam planszówki! Znalazłam u Ciebie kilka gier, które nie znałam, ale na pewno im się przyjrzę, tym bardziej, że są od 2 osób. Zazwyczaj z narzeczonym nie mamy z kim grać, więc gry na więcej osób odpadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy ten sam problem na wszelakich wyjazdach tylko we dwójkę :) Dobrze, że powstaje sporo nowych gier, w których producenci uwzględniają małą liczbę graczy.

      Usuń