Piafka

Kwietnik ścienny

poniedziałek, 30 maja 2016
| 24 komentarze
Kiedy kończy się miejsce na parapecie, a przybywa roślin w domu, warto wykorzystać puste ściany. Nie chciałam robić dziur i dlatego wykorzystałam drewnianą kratkę do roślin. Zrobiłam z niej przenośny kwietnik, który oparłam o ścianę. Zrobienie go jest bardzo proste!  
W moim mieszkaniu robi się coraz bardziej zielono! Szybko skończyło mi się wolne miejsce na parapecie i musiałam podejść do tematu kreatywnie. Postanowiłam powiesić doniczki na wolnej ścianie w okolicy okna. Ale pojawił się problem - jest to ściana nośna, betonowa i wbicie w nią gwoździa jest mało realne, a dziur nie chciałam wiercić. Rozwiązaniem okazał się kwietnik ścienny, który mogę oprzeć o mur, bez wiercenia w nim dziur. Do zrobienia przenośnego kwietnika wykorzystałam drewnianą kratkę, którą można kupić w wielu marketach budowlanych. Oprócz roślin wieszam na nim także elementy dekoracyjne oraz kilka ogrodniczych przydasi.

Ten post to także pewne wprowadzenie do mojego nowego gabinetu :) Długo się zbierałam żeby go Wam pokazać, ciągle jeszcze wszystko nie jest skończone (dywan będzie dopiero za kilka tygodni...), ale powoli mogę już odsłaniać kolejne kąty. W jednym z nich stanął właśnie ten kwietnik ścienny. 


Jak zrobić kwietnik ścienny?

Kratkę należy najpierw dociąć do odpowiedniego rozmiaru. Następnie najgorsza część - szlifowanie. Niestety drewno nie jest w takich kratkach na rośliny wyszlifowane i trzeba je doprowadzić do ładnego stanu. Po tej czynności zostaje malowanie. Początkowo chciałam zrobić mój kwietnik cieniowany - od białego do groszkowego, ale ostatecznie zdecydowałam się na bejcę orzechową i lakier matowy. Dzięki temu to rośliny mają główną rolę dekoracyjną. Gdy farby wyschną zostaje już tylko powieszenie haczyków (moje są z Ikei), zrobienie dziurek w doniczkach i ułożenie własnej kompozycji. Do drewnianego kwietnika można dodatkowo wbić gwoździe, przykleić spinacze na obrazki czy powiesić światełka.


Haczyki pozwalają na szybką i prostą zmianę kompozycji. Po przyjęciu w stylu rustykalnym zostało mi trochę gipsówki, którą w łatwy sposób powiesiłam na moim kwietniku ściennym. 



Jak Wam się podoba taki drewniany kwietnik ścienny? Mnie najbardziej cieszy brak dziur w ścianie i wolne miejsce na parapecie ;-) 

Pozdrawiam,
Kaja 


24 komentarze
  1. Świetny! Strasznie mi się podoba z tą gispówką w słoiczkach zawieszonych na sznureczkach, uroczo wygląda :) W ogóle nie wiedziałam, że można dostać taką gotową kratkę, myślałam na początku, że sama to wszystko zbijałaś z deseczek. A skoro to "tylko" szlifowanie i malowanie, to może namówię mojego Chłopa, żeby mi pomógł i też sobie taki zrobimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie z listewek byłoby dużo szybciej i wygodniej, ale niestety drożej. Do jutra w Castoramie jest wyjątkowo dobra cena na te gotowe kratki ;-) Jakbyś się zdecydowała na farbę zamiast bejcy, to nie musicie się bawić w takie dokładnie oczyszczanie - i tak nie będzie widać przebarwień ;-)

      Usuń
  2. Też będziemy mieli kwietnik. Zapisuję sobie Twój pomysł do ulubionych, bardzo mi się podoba! Dzięki za podzielenie się. Mam tylko pytanie, czy Ty go po prostu oparłaś o ścianę i czy to odchylenie ładnie wygląda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga dokładnie tak, jest po prostu oparty, a dzięki ciężarowi doniczek nie boję się, że poleci. To odchylenie jest minimalne i moim zdaniem dodaje uroku całości :) Wpadnij za jakiś czas, na pewno będą jeszcze zdjęcia całości pokoju, gdzie to będzie lepiej widoczne.

      Usuń
  3. Super pomysł i pieknie to wygląda:) Kiedyś widziałam też deskę z wąskimi pólkami, na podobnej zasadzie. Stała oparta o ścianę i już. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważałam taką deskę u siebie :) Ale uznałam, że będzie wystawać za bardzo i będzie zły dostęp do okna przez to. Pewnie w końcu dorobię półkę do kwietnika :)

      Usuń
  4. O właśnie czegoś takiego mi potrzeba na moją niewykorzystaną, żółtą /fuj/, "ściankę" na balkonie.
    bardzo mi się podoba....pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z żółtej stanie się zielona i będzie ładnie :)

      Usuń
    2. Kochana...stałaś się moją inspiracją... czy myślisz, ze wystarczy pomalowanie samą bejcą? ja chce kratkę wykorzystać tylko na balkonie :)pzdr

      Usuń
    3. Bardzo mi miło :) Sama bejca, bez żadnego zabezpieczenia będzie brudzić. Jak nie lubisz swojej ściany, to nie masz się czym martwić, mi było szkoda mojej. Ale dobrym rozwiązaniem jest lakierobejca, takie 2w1 ;-) Widziałam, że są takie wodne, które będą lepsze przy malowaniu w domu.

      Usuń
    4. Docelowo stoi na balkonie. wrzuciłam fote na insta.
      tez pomyslalam o lakierobejcy..
      mam nadzieje ze sama bejca jak bedzie padac nie bedzie splywac z kratki?
      zobaczymy...jak bedzie brudzic, poslucham twojej rady :). spokojnej nocy

      Usuń
    5. Pięknie Ci wyszło :) Z tego, co widziałam to użyłaś impregnatu do drewna, którego nie trzeba dodatkowo zabezpieczać lakierem ;-) Powinien się trzymać długie lata.

      Usuń
  5. Bardzo się podoba! Najbardziej urzeka możliwość stworzenia rozmaitych kompozycji nie tylko z kwiatami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się to podoba :) Już planuję przykleić ozdobione decoupagem spinacze i przyczepić kilka obrazków :)

      Usuń
  6. Jestem tu pierwszy raz, ale będę zaglądać częściej, świetna inspiracja na taki kwietnik, mi się przyda na balkonie, bo nie mogę tam wywiercać żadnych otworów, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i zapraszam, kiedy tylko masz ochotę ;-) Trzeba sobie radzić, jak wiercenie nie wchodzi w grę ;-)

      Usuń
  7. Faktycznie mamy podobne rozwiązanie w domu jeśli chodzi o kratkę :D Fajnie to wygląda, pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie też super wyszło z tymi haczykami :)

      Usuń
  8. Świetny pomysł! Alternatywa dla zastawionych parapetów czy popularnych ostatnio makramowych doniczek. Powiem Ci, że moja wyobraźnia od razu wskoczyła na wysokie obroty i już się zastanawiam, co by tu, gdzie i jak wykombinować - świetna inspiracja! I już nie mogę się poczekać, gdy pokażesz nam szersze kadry ze swojego biura. Gipsówka prezentuje się pięknie - uwielbiam wykorzystywać ją we wszelkiego rodzaju dekoracjach. I już pędzę poczytać o przyjęciu rustykalnym - oj, oj, ale mam zaległości.. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem ciekawa co wykombinujesz i w jakich kolorach ;-) Ja lecę nadrabiać do Ciebie, w całej tej codziennej bieganinie nie sposób ze wszystkim być na bieżąco.

      Usuń
  9. A skąd wziąć takie półokrągłe białe doniczki aby można w nich dziurę wywiercić...Pomysł podoba.mi się bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno, dawno temu takie doniczki z dziurami były w Ikei. Widziałam podobne na aliexpressie, ale dość drogie. Ale warto poszukać w Googlu po prostu doniczek ściennych - jest sporo podobnych ;-)

      Usuń