Piafka

Jak wybrać fotelik samochodowy – część 1. Informacje na temat fotelików samochodowych.

poniedziałek, 20 maja 2019
| 1 komentarz
Kompletowanie wyprawki może być męczącym procesem. Mamy na rynku tak dużo produktów, że czasem ciężko jest coś wybrać. Podobnie jest w przypadku fotelików samochodowych – łatwo się pogubić w opisach, możliwościach i modelach. Dlatego, we współpracy ze specjalistami z Centrum Fotelików,  przygotowałam dla Was ten wpis. Zobaczcie, na co zwrócić uwagę wybierając fotelik samochodowy.

Wpis podzieliłam na trzy części, które ukażą się w najbliższych tygodniach. Pierwsza, którą właśnie czytasz, jest typowo informacyjna. Tu przedstawię Wam fakty związane z fotelikami samochodowymi. W kolejnej pokażę modele, z jakich my korzystaliśmy – opiszę ich wady i zalety, opowiem o naszym podejściu do bezpieczeństwa. Ostatnia część to miejsce na odpowiedź na Wasze pytania – jeśli jakieś się Wam nasuną podczas czytania, proszę piszcie do mnie, wszystkie przekażę ekspertom.

Ta seria nie powstałaby bez pomocy specjalistów z Centrum Fotelików, zwłaszcza Pani Gabrysi oraz Pana Piotra, za co bardzo dziękuję. Nasza współpraca pozwoliła mi uniknąć błędów, które są powielane w Internecie. 




Foteliki a prawo – kiedy dziecko trzeba przewozić w foteliku samochodowym

Polskie prawo mówi wprost – dzieci muszą jeździć w fotelikach do uzyskania 150 cm wzrostu. Mogą być przewożone także na przednim siedzeniu (tyłem lub przodem do kierunku jazdy), ale warunkiem jest wyłączenie poduszki powietrznej. Dziecko do lat trzech nie może być przewożone w samochodzie, w którym nie zamontowano pasów bezpieczeństwa.

Istnieje kilka wyjątków:
  1. Fotelik nie jest wymagany podczas przemieszczania się taksówką (wielu przewoźników udostępnia foteliki dla dzieci po wcześniejszym zgłoszeniu takiej potrzeby), radiowozem lub karetką pogotowia.  
  2. Dziecko po osiągnięciu 135 cm wzrostu może podróżować na tylnym siedzeniu bez fotelika, ale tylko w sytuacji, jeśli nie mieści się do dostępnych na rynku fotelików (aktualnie można kupić modele bez ustalonego limitu wagowego np. BeSafe iZi Flex Fix). Musi być wtedy przypięte pasami bezpieczeństwa.
  3. Dziecko powyżej 3 roku życia może być przewożone na tylnym siedzeniu bez fotelika samochodowego, ale w pasach bezpieczeństwa, jeśli fotelik samochodowy dla niego się nie zmieści (na tylnym siedzeniu w fotelikach podróżuje jeszcze dwoje dzieci). 

Przygotowanie do zakupu fotelika – gdzie szukać, czego nie kupować


O zakupie fotelika warto pomyśleć jeszcze w trakcie ciąży i trochę się dowiedzieć o bezpiecznym podróżowaniu. Szczegółowy research dotyczący konkretnych modeli może okazać się stratą czasu, bo wybrany produkt niekoniecznie będzie pasować do samochodu. Dlatego fotelik najlepiej zakupić stacjonarnie w specjalistycznym sklepie, np. Centrum Fotelików, gdzie doświadczony pracownik nie tylko dobierze model pasujący do auta i odpowiedni dla dziecka, ale także pokaże, jak go zamontować i podpowie, jakich błędów unikać. Wiem, że nie w każdym mieście istnieje taki sklep, ale warto udać się do najbliższego, nawet jeśli jest oddalony kilkadziesiąt kilometrów (Centrum Fotelików znajdziecie w Krakowie, Katowicach, Kielcach oraz Rzeszowie). Macie wtedy pewność, że wszystko będzie pasowało i nie kupicie przysłowiowego kota w worku. Oszczędzicie też czas  - to specjalista od fotelików dobierze odpowiedni produkt.

Zdecydowanie należy unikać zakupu fotelików używanych z nieznanych źródeł. Materiały używane do produkcji fotelików mają pewną ważność (zwykle 5-10 lat) i po tym czasie przestają spełniać swoje podstawowe funkcje, nie gwarantują już bezpieczeństwa dziecka. Ponadto, fotelik po każdej kolizji drogowej powinien zostać wymieniony (ewentualnie można go oddać do ekspertyzy, która wykaże czy doszło do mikrouszkodzeń). Decydując się na używany produkt, niestety nigdy nie masz pewności czy fotelik nadal jest sprawny. Niewidoczne mikrouszkodzenia mogą spowodować, że przy następnym wypadku fotelik po prostu się rozleci.

Odradzam także kuszące promocje z zakupem fotelików różnych grup w pakiecie. Z pierwszego Twoje dziecko może wyrosnąć nawet mając 2 lata, a to oznacza, że kolejny model przez ten czas będzie leżał i się kurzył. Niestety, ten czas wpływa także na wytrzymałość materiałów, która zostanie skrócona o te 2 lata.

Przede wszystkim fotelik powinien być bezpieczny dla dziecka i nie należy kupować innych. Tylko co to oznacza bezpieczny?

Homologacja i testy – o co w tym chodzi


Aby fotelik został dopuszczony do sprzedaży, musi spełniać jedną z dwóch normECE R44 04 (lub 03 – starsza) lub ECE R129. Jeśli produkt spełnia te normy, otrzyma homologację.

Norma ECE R44 04 oznacza, że fotelik był testowany w zderzeniu czołowym przy prędkości 50km/h oraz w zderzeniu tylnym przy prędkości 30km/h przy użyciu prostych manekinów serii P. Przeprowadzana jest także symulacja dachowania (obrót o 540 stopni).  Nie wykonuje się jednak testów zderzeniowych bocznych.

Norma ECE R129 to nowe przepisy i-Size (obowiązują od 9 lipca 2013 roku, ale istnieją równolegle z normą ECE R44 04), które wprowadzają:

  1. Wymóg podróżowania tyłem do kierunku jazdy do 15 miesiąca życia (wymiana fotelika następuje po osiągnięciu przez dziecko określonego wzrostu, nie wagi), co daje wzmocnioną ochronę szyi i głowy.
  2. Dodatkowe testy zderzeniowe boczne.
  3. Używanie zaawansowanych manekinów serii Q podczas testów zderzeniowych (zbudowane są tak, by odwzorowywać anatomię ciała dziecka, a ich masa oraz wzrost opierają się na siatkach centylowych; pozwalają na dokładne pomiary przyspieszeń, działających sił czy nacisków).

Niestety, samo otrzymanie homologacji nie zapewnia bezpieczeństwa fotelika, o czym świadczą testy zderzeniowe (np. ADAC, OEAMTC, AA, ANWB). Tylko kupując fotelik, który osiągnął wysokie wyniki w crash testach możesz wiedzieć, jak zachowa się produkt podczas wypadku.

Test zderzeniowy przeprowadzony zostaje w warunkach laboratoryjnych przy użyciu specjalistycznego sprzętu oraz przyrządów pomiarowych. Manekin imitujący ciało człowieka (o odpowiedniej wadze i wzroście, ale także budowie ciała) posiada zamontowane czujniki pomiarowe. Podczas testu przeprowadza się kontrolowane kolizje, które są szczegółowo monitorowane oraz filmowane. Następnie ocenia się wpływ kolizji na ciało.

Popularny test ADAC ocenia bezpieczeństwo, obsługę i ergonomię, użyte surowce (także czy zawiera szkodliwe substancje), łatwość czyszczenia i konserwacji. Ogólny wynik 1 oznacza, że fotelik nie zapewnia dostatecznej ochrony, a wynik 5, że produkt spełnia najwyższy stopień bezpieczeństwa (jeśli czytacie testy niemieckie, to tam skala będzie odwrócona – 1 oznacza najlepszy wynik). Aktualnie jednym z najbardziej rygorystycznych testów jest Plus Test, w którym
najważniejszym kryterium jest nieprzekroczenie nacisku na szyję grożącego złamaniem kręgów. Warto wiedzieć, że żaden fotelik przodem do kierunku jazdy (FWF) nie zaliczył tego testu.

Tańsze modele bez testów (zwłaszcza te sprzedawane w marketach spożywczych), mogą być dobrej jakości, ale nie muszą – to loteria i nigdy nie masz pewności, co się stanie z fotelikiem i czy ochroni Twoje dziecko. Zdecydowanie lepiej wypadają foteliki z normą i-Size, ale to nie oznacza, że te z normą ECE R44 04 nie będą bezpieczne. Warto pamiętać, że atest ECE R to najniższy wymóg bezpieczeństwa, jaki fotelik musi posiadać, by zostać dopuszczonym do handlu.

Od czego zależy bezpieczeństwo w trakcie podróży samochodem


Same testy i homologacja to jednak nie wszystko – nawet fotelik, który osiąga wysokie oceny w rankingach może nie spełniać swojego zadania! Aby fotelik był bezpieczny to musi: być dobrany do samochodu ORAZ dziecka, zamontowany zgodnie z instrukcją, a dziecko musi być prawidłowo przypięte.

1. Prawidłowy montaż fotelika – baza ISOFIX lub pasy bezpieczeństwa


Foteliki mogą być montowane w samochodzie za pomocą bazy ISOFIX lub pasów bezpieczeństwa. Pierwszy sposób pozwala na uniknięcie ewentualnych błędów, jednak nie każdy samochód jest do tego dostosowany, a sama baza podnosi cenę fotelika. Jeśli auto nie zostało wyposażone w odpowiednie rozwiązania – nie stosuj ich na siłę i nie próbuj ich zrobić samodzielnie (DIY nie zawsze jest najlepszą opcją ;-)).

Baza ISOFIX to specjalna konstrukcja, którą montuje się w uchwytach w załamaniu kanapy (czasem są ukryte pod tapicerką). Do jej stabilizacji stosowane są dwa rozwiązania – noga podpierająca lub pas Top Tether (zaczepy nie są obecne w każdym samochodzie).  W przypadku nosidełek do samochodu montuje się bazę, a bezpośrednio do niej wpina fotelik, bez używania pasów bezpieczeństwa. W większych fotelikach, ISOFIX często stanowi integralną część całej konstrukcji. To rozwiązanie jest zalecane do nosidełek i pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo dziecka (pozwala uniknąć ewentualnych błędów podczas montażu). Pamiętaj jednak, że pasujący i prawidłowo zamontowany pasami fotelik będzie bezpieczniejszy niż źle dobrany lub zapięty fotelik z bazą ISOFIX.

Fotelik może być także przypinany za pomocą pasów bezpieczeństwa znajdujących się w samochodzie. Nie jest to skomplikowane, ale koniecznie trzeba postępować według dołączonej do produktu instrukcji. Bardzo ważne jest mocne dociągnięcie pasów – fotelik po przypięciu nie może się poruszać w samochodzie. Minusem tego rozwiązania w  nosidełkach jest pas przebiegający nad nóżkami dziecka – u niektórych maluchów może krępować ruchy i przeszkadzać (w przypadku większych grup wagowych ten problem nie występuje).

Wielu rodziców decyduje się na zakup bazy ISOFIX ze względu na częste wypinanie fotelika i mocowanie go na stelażu wózka. Warto wiedzieć, ze pediatrzy zalecają, by niemowlę nie przebywało w foteliku dłużej niż dwie godziny dziennie (do tego czasu wlicza się także ten spędzony w bujaczkach). Podczas dłuższych podróży konieczne jest zapewnienie dziecku przerw, podczas których będzie mogło zmienić pozycję (więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj).

Pozostaje jeszcze kwestia, gdzie w samochodzie najbezpieczniej zamontować fotelik? Na środku tylnego siedziska, pod warunkiem, że nie posiada ona wypukłości wpływającej na stabilność fotelika. Lepiej wybrać miejsce za pasażerem, niż za kierowcą – w przypadku postoju dostęp do dziecka nie będzie od strony jezdni, a od pobocza. Jeśli decydujesz się na przewożenie dziecka na przednim siedzeniu, pamiętaj o wyłączeniu poduszki powietrznej (nie w każdym samochodzie jest taka możliwość bez poważniejszej ingerencji).

2. Prawidłowe zapięcie dziecka w foteliku


Jeśli fotelik został już bezpiecznie zamontowany w samochodzie, kolejnym krokiem jest prawidłowe przypięcie w nim dziecka. Foteliki wyposażone są w trzy lub pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa (nosidełka zazwyczaj posiadają te pierwsze), które należy dociągnąć po umieszczeniu dziecka na siedzisku. Zalecenia dotyczące dociągania pasów są takie, by po przypięciu pomiędzy ciałem a pasem pozostawało maksymalnie ok. 1 cm luzu. Z tego powodu nigdy nie należy przewozić dziecka w kurtce czy kombinezonie – takie ubrania podczas wypadku mocno się skompresują, a pasy pozostaną luźne (tutaj i tutaj możecie zobaczyć dobrze to obrazujące filmy). Kurtkę najlepiej ściągnąć, albo chociaż rozpiąć, i przypiąć dziecko bez niej.

Bardzo ważne jest czytanie instrukcji do danego modelu fotelika. W niektórych produktach z pasów wewnętrznych korzysta się tylko do osiągnięcia przez dziecko wagi 18 kg, a następnie należy korzystać z pasów bezpieczeństwa samochodowych. Ale są też dostępne takie, w których korzystanie z uprzęży jest możliwe nawet do 25 kg.

Fotelik, aby był bezpieczny, musi być dopasowany do sylwetki dziecka – jego wzrostu, wagi, ale także budowy ciała. Dlatego najlepiej przymierzyć dziecko podczas zakupu konkretnego modelu. Po zapięciu pasów, sprawdź czy pasy uprzęży są odpowiednio wyregulowane. Na wielu stronach internetowych spotkasz się z informacją, że fotelik należy bezwzględnie wymienić, gdy głowa dziecka zaczyna wystawać z zagłówka. Ta zasada dotyczy wyłącznie nosidełek (nie wszystkich modeli), co bierze się z ich mobilności i ryzyka obicia głowy dziecka podczas przenoszenia. Jak już wspomniałam wcześniej – zawsze należy dokładnie czytać instrukcję obsługi danego modelu fotelika. Z reguły pojawia się w niej informacja dotycząca tego jak powinna lub nie powinna być ustawiona wysokość pasów naramiennych. Jeśli wzrost dziecka uniemożliwia odpowiednią regulację – koniecznie wymień fotelik. Zawsze należy stosować się do instrukcji obsługi fotelika.

3. Otoczenie fotelika


Ostatnim ważnym aspektem wpływającym na bezpieczeństwo dziecka jest otoczenie fotelika. Często zapominamy o tym, że podczas wypadku, a nawet ostrego hamowania nie tylko my i dziecko polecimy do przodu, w ruchu znajdą się wszystkie przedmioty będące w samochodzie. Dlatego należy utrzymywać porządek w aucie i unikać zbędnych rzeczy, zwłaszcza na tylnym siedzisku.

Podczas jazdy nie należy także podawać dziecku jedzenia i picia – istnieje wówczas ryzyko zakrztuszenia, a nawet zadławienia.

Typy (grupy) fotelików samochodowych


Foteliki samochodowe dzielą się przede wszystkim ze względu na wzrost i wagę dziecka. Częściej spotkacie się z tym drugim podziałem i tutaj właśnie na nim się skupię. Oprócz tego foteliki można podzielić na przodem (FWF) i tyłem (RWF) do kierunku jazdy. Badania dowodzą, że RWF są bezpieczniejsze dla dzieci, ponieważ dziecko w trakcie gwałtownego hamowania (i zderzenia) zostanie „wciśnięte” w fotel. Ma to znaczenie dla odcinka szyjnego – w FWF przy prędkości samochodu 50 km/h siła działająca na dziecko to 200 kg, a w RWF 50 kg. Jak pisałam wcześniej, żaden fotelik FWF nie zaliczył rygorystycznego testu Test Plus. Ponieważ wokół tematu fotelików tyłem do kierunku jazdy narosło sporo mitów, wrócę do tego tematu w trzeciej części wpisu – przytoczę tam najczęściej spotykane komentarze na grupach dla rodziców.

1. Foteliki 0-13, 0-18, 0-25, 0-36


Foteliki z grupy 0-13 nazywane są inaczej nosidełkami lub łupinami – to pierwsze foteliki dziecka, zawsze tyłem do kierunku jazdy. Na rynku dostępne są modele 0-13, 0-18, 0-25, a nawet 0-36 i choć kuszą możliwością oszczędzenia pieniędzy, niestety te o większym zakresie wagowym nie są dostosowane do dzieci niesiedzących samodzielnie. Dla noworodków najlepszym rozwiązaniem będzie fotelik 0-13 kg, pozwalający na przyjęcie pozycji anatomicznej, ale trzeba pamiętać, żeby dziecko nie spędzało w nim zbyt dużo czasu (noworodek maksymalnie 30 minut dziennie, a niemowlę 2 godziny). Trzeba też pamiętać, że kąt pochylenia siedziska w samochodzie będzie mieć wpływ na pozycję fotelika, co z kolei wpływa na pozycję dziecka. Dlatego tak ważne jest przymierzenie danego modelu do samochodu przed zakupem.

Oprócz testów bezpieczeństwa, warto zwrócić uwagę na dodatkową ochronę boczną fotelika (konieczne w normie i-Size). Przydatne będą także takie opcje jak daszek przeciwsłoneczny, wkładka dla noworodków, wielostopniowa lub płynna regulacja wysokości pasów oraz zagłówka. Nie bez znaczenia pozostaje także waga samego fotelika –możesz potrzebować przenieść śpiące dziecko bez wyciągania go z fotelika. Niektóre modele posiadają też dodatkową wentylację oraz wkładki antypotne (sprzedawane osobno).

2. Foteliki 9-18, 9-25 (także 0-18 i 0-25)


Kiedy dziecko wyrośnie z pierwszego fotelika, trzeba zdecydować czy kolejny także ma być tyłem do kierunku jazdy (co jest zalecane przez specjalistów). Jak pisałam wyżej, odradza się korzystanie z fotelików o dużym zakresie wagowym (0-18 czy 0-25) w przypadku dzieci, które nie siedzą samodzielnie.

Dodatkowe opcje dostępne w takich fotelikach to regulacja nachylenia oparcia (podczas jazdy lub w trakcie montażu), możliwość obrotu (ułatwia wkładanie i wyciąganie dziecka), ściągana tapicerka, różne pozycje ustawienia fotelika (w przypadku RWF daje to więcej miejsca na nogi).

Oprócz kryterium wagowego, warto także sprawdzić maksymalny dopuszczalny wzrost. Zwłaszcza przy drobnych dzieciach, często może nie być potrzeby korzystania z modelu o większym zakresie wagowym, bo i tak po przekroczeniu ok. 105 cm wzrostu dziecko wyrośnie z fotelika tej grupy.

3. Foteliki 15-36 (także 9-36)


To już ostatni fotelik Twojego dziecka, pozwalający mu podróżować bezpiecznie i zgodnie z przepisami. W tych modelach dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy, a po osiągnięciu konkretnej wagi (zwykle 18 kg, ale są modele z innymi parametrami) przypięte jest za pomocą pasów samochodowych, które odpowiadają za bezpieczeństwo. I właśnie dlatego do tego fotelika najlepiej przesadzić dziecko tak późno, jak tylko jest to możliwe – pasy samochodowe projektowane są z myślą o dorosłych i nie dają skutecznej ochrony małemu dziecku o innej budowie anatomicznej ciała.

Fotelik z tej grupy także może być mocowany na bazie ISOFIX – daje ona większą ochronę boczną (zapewnia lepszą stabilność fotelika), a także pozwala regulować nachylenie fotelika. 

Dla wielu rodziców naturalnym może być wybór podstawki, czyli tak zwanego poddupnika (większość z nas pamięta takie z dzieciństwa), bo foteliki kojarzą się z maluszkami, a nie starszymi dziećmi. Jednak fotelik 15-36 kg jest znacznie bezpieczniejszą opcją – daje nie tylko lepszą ochronę podczas zderzenia czołowego (zobacz crash test), ale także podczas bocznego (podstawka w ogóle nie daje takiej ochrony; zobacz crash test).




Łatwo się zgubić w oferowanych modelach, dlatego jeszcze raz odsyłam Was do specjalistycznych sklepów – tam dostaniecie najlepsze porady. W przypadku kategorii wagowych, najczęściej zalecane są foteliki o mniejszych zakresach, ponieważ są lepiej dostosowane dla danej grupy odbiorców (wiecie, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego ;-)). Osiągają też wyższe wyniki w testach zderzeniowych.

Nasze foteliki kupiliśmy w Centrum Fotelików i bardzo Wam polecam to miejsce.





Salony znajdują się w Krakowie, Katowicach, Rzeszowie oraz Kielcach. 




Uff, to już koniec tej części serii o fotelikach. Nie będę Wam zalecać konkretnych modeli, bo nie ma takich uniwersalnych. W następnym wpisie na ten temat pokażę, na co my się zdecydowaliśmy – Lilka właśnie osiągnęła granicę wzrostu wymuszającą na nas zmianę fotelika. Mamy swoje typy, ale także trochę wątpliwości, które na pewno zostaną rozwiane po wizycie w Centrum Fotelików. Ciekawi, co rozważamy i na co się zdecydujemy? Wracam do Was za jakieś dwa tygodnie, jak już przetestujemy nowy produkt.

Pozdrawiam,
Kaja



1 komentarz
  1. U nas testy trwały trochę, ale na szczęście udało się znaleźć odpowiedni, który służył latami :)

    OdpowiedzUsuń