Piafka-blog wnętrzarski

wnętrza diy lifestyle

Przygotowanie działki pod budowę - wielka demolka!

26 sie 2021

Etap pomiędzy zakupem działki, a postawieniem domku był długi i brudny. Bo wszelkie prace musieliśmy zacząć od posprzątania terenu i przygotowania go pod altanę. Dzisiaj opowiem właśnie o tym - wywozie śmieci, magazynowaniu, fundamentach, kanalizacji. Ciekawi, ile zarobiliśmy na złomie? Odpowiedź w dalszej części wpisu :)

Dzisiaj pierwszy wpis mojego, czyli Bartka, autorstwa. Kiedy Kaja zajmowała się projektowaniem domku, ja zająłem się "brudną" robotą - demolką, sprzątaniem, kopaniem. 


Naszą działkę kupiliśmy na początku października. Akurat zaczęła się jesień, w ogródkach działkowych skończył się sezon, rzadko pojawiał się ktoś z sąsiadów. Mogliśmy spokojnie zabrać się za sprzątanie i wywóz śmieci. A było ich tyle (poprzedni właściciel magazynował różne "przyda się" przez 28 lat!), że zajęło to prawie dwa miesiące. W rozbiórce i wywożeniu pomagali mi przyjaciele, bez nich to by się nie udało.


24 października 2020

Zaczęliśmy od inwentaryzacji. Aktualna altanka jest ok, ale chcielibyśmy coś większego, ocieplanego, z dostępem do wody oraz łazienką. Takiego, by móc zostać na noc, a nawet kilka dni. 

Samo wyciąganie rzeczy ze składzików zajęło parę godzin. Potem sortowanie, chowanie, wynoszenie. Kaja znalazła trochę swoich "skarbów" (jakiś śmieci sprzed 30 lat), odgrzebaliśmy narzędzia, mnóstwo prętów zbrojeniowych. Tyle lat chomikowania ma swoje plusy - sporo oszczędzimy podczas robienia fundamentów.  



Dzieci starają się pomagać (w relacjach na Instagramie zobaczcie Roszka, który nosi pręty zbrojeniowe :D).

31 października 2020

Kaja uzależniła się od OLXa, a ja to muszę teraz wozić i nosić... Znalazła plac zabaw dla dzieci i kiosk z targów na Rynku krakowskim. Przyda nam się na czas budowy.

7 listopada 2020

Teść pomógł złożyć szopę, mamy wreszcie magazyn i możemy chować rzeczy, których nie wyrzucimy. Kaja poupychała rzeczy do skrzynek, dorobiliśmy półki, nawet kuchnię przenieśliśmy do składziku tak, że da się z niej korzystać. Zaczyna się prawdziwa demolka.


listopad - grudzień 2020

Każdy weekend spędzam na działce, już bez dzieciaków, bo zrobiło się dla nich niebezpiecznie. Wszędzie leżą porozwalane odpady - drewno, złom, gwoździe. Razem z kumplami rozkładamy kolejne części altanki i szykujemy do wywozu. Poprzedni właściciel w ogródku przede wszystkim uprawiał warzywa i owoce, zbudował przeróżne, spawane konstrukcje do podtrzymywania malin czy pomidorów. Miał zabetonowany trzepak do dywanów, ławki z podkładów kolejowych (oczywiście na spawanych konstrukcjach zatopionych w betonie głęboko pod ziemią). Musieliśmy to wszystko powycinać, wykopać betonowe bloki z ziemi. Na pamiątkę zostały nam jeszcze drut kolczasty okalający ogrodzenie i beczka do palenia liści.

Osobno składujemy złom, osobno gruz (w naszym mieście to dwa różne punkty odbioru odpadów).

Samo pakowanie auta i wywóz to kilka dni pracy oraz sporo przygód. Na samym złomie zarobiliśmy ponad 1000zł, a nie wywieźliśmy wszystkiego! 



Altana bez blachy prezentowała się całkiem nieźle. Mimo wszystko, rozbieramy ją, zupełnie nie nadaje się do tego, jak chcemy tu spędzać czas.

styczeń - marzec 2021

Mimo mroźnej aury (wyjątkowo w tym roku spadł śnieg i utrzymuje się długo), zabieramy się za sprzątanie terenu. Śmieci już są wywiezione, teraz trzeba wyrównać ziemię, wytyczyć domek i wykopać dziury pod szambo, kanalizację oraz fundamenty. 

Przygotowaliśmy także miejsce na składowanie desek elewacyjnych, płyt chodnikowych itd. To wszystko zajmuje sporo powierzchni, a przecież trzeba mieć jeszcze miejsce na same prace budowlane (np. rozstawienie blatu pod piłę). 




Szambo do domku letniskowego

Początkowo chciałem zrobić przydomową oczyszczalnię ścieków. Ale koszt był za wysoki, do tego problemy z utrzymaniem takiej oczyszczalni i ostatecznie zdecydowaliśmy się na szambo. Wybrałem takie o pojemności 4000l. Do ogródka działkowego nie wjedzie większa szambiarka, to było największe, jakie mogliśmy wstawić.

Szambo znajduje się przy granicy działki, ale w odpowiedniej odległości od niej (reguluje to regulamin ROD). Wypożyczyliśmy koparkę do wykopu, przygotowaliśmy dziurę i wstawiliśmy szambo. I tu zaczęły się problemy, bo nie sprawdziliśmy wcześniej poziomu wody na działce. W naszym przypadku był na tyle wysoki, że musieliśmy kombinować z zatapianiem szamba, jego poziomowaniem, obciążaniem betonem. Powinniśmy byli kotwić szambo. Na szczęście ten błąd udało się naprawić. Lila do dziś wspomina, jak z chłopakami skakaliśmy po "łodzi podwodnej" by ją zanurzyć pod wodą. 



Przygotowanie kanalizacji

Szambo znajduje się kawałek od domku, musieliśmy też wykopać dziury pod kanalizację i położyć rury. Tym także zajęliśmy się przed postawieniem szkieletu domku. Podczas układania kanalizacji należy pamiętać o zachowaniu spadku. W tym celu najwygodniej podsypywać piaskiem (zresztą wszystko wytłumaczy Wam Mario Budowlaniec na Yt, ja się stamtąd nauczyłem ;-)) i nie jest to takie trudne. 

Fundamenty pod domek letniskowy

Kiedy Kaja rozrysowała i zwymiarowała nasz domek letniskowy, w porozumieniu z wykonawcą drewnianego szkieletu altany, przygotowaliśmy bloczki fundamentowe. Częściowo mogliśmy wykorzystać pozostałości po poprzedniej altanie, ale większość trzeba było zrobić od nowa. Razem z moim bratem (kierownikiem budowy) wymyśliliśmy, żeby najpierw utwardzić teren. Kamienie ubiliśmy ubijaczką i dopiero na to położyliśmy bloczki betonowe (co ok. 1.2m, ale to trzeba dostosować do konkretnego projektu domku). Na poziomie wyszło nam 2cm różnicy, wykonawca szkieletu mówił, że to dużo. Jak zabierasz się za podobną pracę, może uda Ci się spoziomować lepiej by potem nie korzystać z podkładek.




Tak przygotowany teren nadawał się do postawienia szkieletu domku letniskowego. Pogoda mocno utrudniała dalsze prace, ale się udało. W następnej części zobaczycie już całą konstrukcję! 

Pozdrawiam,
Bartek

P.S. Filmiki z tych etapów znajdziecie na Insta Kaji - zapisane w wyróżnionych relacjach. Warto, Stara komicznie wygląda waląc młotem w dach :D 




Podobało Ci się? Podaj dalej
Brak komentarzy:

Prześlij komentarz