Piafka

Czym jest Kreg Jig K4 + moja opinia

sobota, 14 grudnia 2019
| 6 komentarzy
kreg jig K4 - jak działa i czy warto go kupić
Nie lubię kupować gotowych mebli, wolę je robić samodzielnie, dostosowywać do moich potrzeb. Rozrysowuję mój pomysł na kartce, spisuję wymiary i za każdym razem przypominam sobie, że raczej nie poskładam wszystkiego w całość na ślinie. No właśnie, jak połączyć ze sobą płyty meblowe, najlepiej tak, by niczego nie było widać? Poznajcie narzędzie, które Wam w tym pomoże - Kreg Jig K4.

Pokazując Wam metamorfozę mojej komody IKEA Leksvik (bleh, co ja się naklęłam przy tym projekcie...), obiecałam, że później opiszę narzędzie, z którego korzystałam do wzmocnienia konstrukcji, czyli Kreg Jig. Później nastąpiło nieco później niż planowałam, ale wreszcie jest. I to nie byle jak, bo z filmem, na którym jeszcze lepiej wszystko widać.

Wpis powstał we współpracy z firmą Tools4wood.pl, od której otrzymałam narzędzie Kreg Jig K4. To autoryzowany dystrybutor tego systemu, jako jedyny dołącza instrukcję w języku polskim. Narzędzie do kupienia tutaj - Kreg Jig K4. 


Majsterkowaniem zainteresowałam się głównie dzięki Anie White - kiedy zobaczyłam jej filmy na Youtube, uznałam, że ja też tak mogę. Może nie z filmami, ale z budowaniem na pewno. Zaczęłam uważnie podglądać, w jaki sposób ona pracuje, trafiłam na inne tutoriale, poznałam inne majsterkujące kobiety. I wszystko łączył jeden, mały element - niebieskie narzędzie, które magicznie wykonywało jakieś otwory. Zupełnie nie rozumiałam o co chodzi, parę dni szukałam nazwy tego systemu, kombinowałam, jak je sprowadzić ze Stanów. W końcu odpuściłam, ale dalej skrycie do niego wzdychałam. I kiedy wreszcie mam je u siebie, to jednak żałuję lenistwa - ależ bym sobie ułatwiła pracę kupując to narzędzie wcześniej! Ok, ale co to właściwie jest ten Kreg Jig?


Co to jest Kreg Jig?

Kreg Jig to narzędzie, które służy do wykonywania niewidocznych połączeń meblowych za pomocą otworów kieszeniowych. Żeby zbudować nawet najprostsze pudełko, konieczne jest łączenie elementów ze sobą. Systemów do łączenia płyt meblowych jest sporo. Niestety, większość jest poza zasięgiem dla amatorów majsterkowania - są to rozwiązania kosztowne czy zajmujące dużo miejsca (wymagają użycia takiego sprzętu, jak frezarka czy piła stołowa). Rozwiązaniem problemu są właśnie otwory kieszeniowe. Idea jest taka, że śruba wchodzi w płytę pod kątem, wychodzi w połowie jej grubości (czyli najmocniejszym miejscu), po czym przykręca drugi element (w dowolnej płaszczyźnie). Zobaczcie na tych bardzo uproszczonych grafikach niżej.



Kreg Jig to tak naprawdę zaawansowany szablon do wiertła, który powoduje, że wiercimy pod takim kątem, że śruba wyjdzie idealnie w połowie grubości płyty. 

Żeby połączyć dwie płyty prostopadle, w warunkach domowych, można też użyć wkrętów czy konfirmatów. Jednak wówczas, zwłaszcza przy cieńszym materiale, istnieje duże prawdopodobieństwo, że śruba rozwarstwi płytę albo wkręcimy ją krzywo. Oczywiście, będzie także widoczny łebek wkręta od frontu. Można go zaszpachlować i zamalować, ale to czasochłonne. W ten sposób pracowałam do tej pory i zawsze marnowałam mnóstwo czasu na idealne ukrywanie wkrętów. To rozwiązanie ma też poważny minus - bardzo ciężko potem rozkręcić taki mebel bez jego uszkodzenia. Czasami jest to wręcz niemożliwe - jeśli jest pomalowany, uzyskanie identycznego odcienia może być nierealne i po ewentualnym ponownym szpachlowaniu, trzeba by malować całość ponownie.

Są jeszcze mimośrody - bardzo lubię to rozwiązanie, jeśli dostaję je przygotowane fabrycznie w pudełku IKEA. Kiedy robiłam je sama, to bardzo się irytowałam (zobacz: ławeczka DIY w przedpokoju), bo w tym systemie ciężko o idealne wykończenie. Na pewno łatwiej jest, jeśli korzysta się z szablonu, jednak nie miałam okazji sprawdzić tego w praktyce. To właśnie mimośrody są najbardziej zbliżone do otworów kieszeniowych, jednak ich wykonanie jest bardziej skomplikowane i czasochłonne.


Co znajduje się w zestawie Kreg Jig K4?


Korzystając z zestawu Kreg Jig K4, można robić otwory kieszeniowe w płytach o grubości od 12 do 38 mm. Jeśli planujecie pracę z grubszym materiałem, musicie skorzystać z Kreg Jig HD


Po otwarciu pudełka zobaczycie trochę elementów. Największa część to wykonana ze wzmocnionego włóknem szklanym nylonu baza. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to zwykły plastik, a ona jest naprawdę solidnie wykonana (wiem, bo spadła ze schodów; sama). Do tej bazy mocuje się prowadnicę do wiertła. Znajdują się w niej trzy otwory, a każdy z nich posiada wykonany z utwardzonej stali rdzeń oraz otwór odprowadzający wióry, dzięki czemu nie zbiera się ich nadmiar. I to tak naprawdę najważniejszy element, który prawidłowo ustawiony (czyli dopasowany do grubości płyty), powoduje, że śruba wyjdzie dokładnie w połowie grubości płyty, a wykonanie otworów nie będzie od nas wymagało właściwie żadnego liczenia czy precyzyjnego mierzenia. 

W zestawie znajdziecie także specjalne wiertło z kołnierzem głębokościowym oraz długi bit kwadratowy. Dołączono również zestaw startowy śrub z kwadratowym gniazdem oraz zatyczki. 

Ja posiadam również obrotowy port do odprowadzania trocin (polecam, bardzo się przydaje!) i spacer (widziałam na tutorialach, fajna opcja; sama jeszcze nie korzystałam). 

Przy zakupie w sklepie Tools4wood  otrzymujecie również instrukcję w języku polskim. 

Jak działa Kreg Jig? Jak obsługiwać Kreg Jig K4?

Ok, czas na praktykę. Pokażę Wam, jak wykonałam otwory kieszeniowe w sklejce 12 mm. Pracuję z małą płytą, jeśli wiercę w większym materiale, to zawsze, za pomocą ścisku, przyczepiam bazę do stołu. Jak się dorobię własnego warsztatu, to pewnie przykręcę bazę na stałe (ma specjalne otwory).

1. Montuję prowadnicę do wiertła w bazie. Korzystając z bocznej przedziałki, ustawiam ją na wysokości 12 i dokręcam śrubę.



2. Wkładam wiertło do szablonu, ustawiam koniec na 12 mm, dokręcam kołnierz głębokościowy imbusem.


3. Reguluję ścisk tak, żeby płyta nie latała.

4. Wiercę otwory kieszeniowe.



To naprawdę jest tak proste! Do tego wiertło jest tak porządne, że praktycznie nie używam siły.



Kiedy otwory są gotowe, wkładam w nie śruby. Przyczepność pomiędzy bitem, a śrubą jest ekstra, dużo większa niż przy klasycznych krzyżykach. Łączone elementy powinnam chwycić ściskami, wtedy byłoby super dokładnie i równo. Zapomniałam pożyczyć od taty i pudełko ze zdjęcia niżej skręciłam bez nich - wyszło nieco krzywo, płyty są przesunięte o ok. 1mm. Wyrównam do szlifierką.

Po włożeniu śrub, wystarczy je wkręcić. I gotowe - połączenie jest skończone. Widzicie pojemnik na zabawki niżej? Zrobiłam go na wymiar regału i najwięcej czasu zajęła mi rozmowa z panem w markecie budowlanym. Całość prac to jakieś 15 minut (wliczyłam sprzątanie; sklejkę zamówiłam dociętą na wymiar).


Czy warto kupić Kreg Jig K4?

Odpowiedź chyba jest oczywista - rzadko kiedy z takim entuzjazmem o czymś opowiadam i piszę. Naprawdę jestem zafascynowana możliwościami, jakie daje to narzędzie i zupełnie nie rozumiem czemu tak długo nie mogłam się zdecydować na zakup. Wiem, cena odstrasza. Ale i tak warto, bo zwraca się już przy pierwszym użyciu. W jaki sposób? Kreg Jig niesamowicie przyspiesza i ułatwia majsterkowanie. Nie trzeba być precyzyjnym, nie korzysta się z kleju, szpachli czy innych, długo schnących produktów. Tak naprawdę można zbudować meble posiadając tylko wkrętarkę (przy zamawianiu dociętych płyt).

Niedawno przykręciłam półkę do ściany korzystając z tego narzędzia - zero wsporników, kątowników czy ukrytych mocowań. Dwa otwory i gotowe (to mała półka, większa mogłaby nie zdać egzaminu).

Prawdę mówiąc, większość nadchodzących projektów zaplanowałam z użyciem właśnie tego narzędzia. Nie mam czasu na ukrywanie konfirmatów, a także możliwości by bawić się z piłą stołową. Meble, które planuję wykonać w 2020, najprawdopodobniej powstaną w naszym salonie, podczas drzemek dzieci (ostatnio maluchy o mnie bardzo dbają i dają mi cudowne, wspaniałe 15 minut błogiej ciszy ;-)). Żeby dotrwać do kolejnej rocznicy ślubu (zżera mnie ciekawość, co Bartek wymyśli z okazji stalowej), odpada zagłębiarka czy wyrzynarka. Kreg to aktualnie moja jedyna nadzieja na ciekawe projekty DIY. 

Ale ok, minusy też znalazłam. Całe dwa, łatwe do rozwiązania.
Pierwszy to bit - dołączony do zestawu jest bardzo długi. Po połączeniu z wkrętarką cały zestaw robi się na tyle duży, że nie da się wkręcić śruby w wąskich przestrzeniach (np. przy dnie pudełka). Na szczęście można sobie z tym poradzić dokupując krótszy bit albo specjalny adapter do wkrętarki, który umożliwia pracę pod kątem.

Drugi minus to wygląd otworów kieszeniowych. Nie ukrywajmy - są spore i mogą się nie podobać. Z Kregiem największa trudność polega na odpowiednim zaplanowaniu połączeń. Trzeba je wykonać tak, by były niewidoczne, na przykład ukrywając otwory na spodzie mebla. Jeśli otworów nie da się ukryć, można je zamaskować zatyczkami. Pośród akcesoriów Kreg znajduje się także specjalne wiertło, które umożliwia samodzielne wykonywanie zatyczek. Czytałam o nim i oglądałam film - brzmi naprawdę super, ale jeszcze nie testowałam.

Minusy, jak widzicie, nie są zbyt duże i można je wyeliminować. Zdecydowanie plusy są ważniejsze - ta łatwość i szybkość pracy są ekstra.

Dla kogo Kreg Jig K4 będzie idealnym rozwiązaniem? 


Dla każdego amatora majsterkowicza, zwłaszcza takiego, który nie posiada warsztatu.

Moim zdaniem to bardzo "kobiece narzędzie", bo podczas pracy nie potrzeba pomocy drugiej (silniejszej) osoby, nie trzeba używać dużo siły do wiercenia. Można wiercić mając mózg ciążowy czy pieluszkowe zapalenie mózgu, bo nie trzeba być bardzo precyzyjnym; otwory umieszcza się nieco na oko. Można też pracować przy dzieciach - jest cicho, nie kurzy się i nie brudzi nadmiernie. Nie ma stresu, że klej czy szpachla nie zdążą wyschnąć zanim maluchy się obudzą ;-) 

To rozwiązanie dla każdego, kto zastanawia się jak odnowić stare meble bez ich rozkręcania - przy przenośnej bazie można łatwo wzmocnić konstrukcję.

Na końcu jeszcze o zamiennikach. Kreg Jig kosztuje nie mało i spokojnie można znaleźć na rynku tańsze odpowiedniki. Nie powiem Wam z doświadczenia, jakie są, bo szkoda mi było na nie pieniędzy. Poczytałam opinie, pooglądałam filmy, prześledziłam temat parę lat wstecz i wniosek zawsze był taki sam - wszyscy próbują podrobić rozwiązanie Krega, ale nie do końca im wychodzi. Kreg Jig K4 czy Master System to duże zestawy, warte swojej ceny poprzez jakość wykonania, przemyślaną konstrukcję. Zawsze jednak można zacząć od czegoś mniejszego, choćby Kreg Jig Mini (119 zł 89zł) czy Kreg Jig R3 (219 zł 179 zł); oba obecnie są na promocji. Moim zdaniem K4, najlepiej w zestawie z przenośną bazą, jest najbardziej uniwersalny, ale jeśli jest za drogi, to wybrałabym R3. 

Podsumowując, bardzo polecam. To, zaraz obok szlifierki i opalarki, moje ulubione narzędzie.


Pozdrawiam,
Kaja



6 komentarzy
  1. Wow, ale profeska! Kaja, czapki z głów! No i przyznaję, że albo masz wyjątkowy dar przekonywania albo to narzędzie faktycznie samo w sobie jest takie fajne, bo zaczęłam sie zastanawiać czy by się nam nie przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałoby się, przydało ;-) Zdecydowanie ułatwia każdą drobną zmianę w domu i naprawę.

      Usuń
  2. A jak jest z częściami do niego, w sensie śruby, zaślepki. To są na pewno specjalne rzeczy, nie da się ich zastąpić niczym innym czy innej firmy. To chyba trochę podnosi koszty i ogranicza w użytkowaniu. Chyba. Nie wiem na pewno, bo nie sprawdzałam na rynku.
    Pozdrawiam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dedykowane i podobnie, jak z wieloma firmami - te oryginalne są bardzo dobrze dopasowane, mocne, ale da się je zastąpić zwykłymi wkrętami (trzeba tylko pokombinować z długością wkrętu i średnicą główki). Osobiście robię tak, że jeśli projekt musi być naprawdę porządnie skręcony (jak pudełko dla dzieci), to używam śrub Krega, ale jak wiem, że nikt nie będzie po tym skakać, korzystam z wkrętów. Zaślepki jak na razie wykorzystywałam raz, bo raczej kombinuję tak, że po prostu otwory są niewidoczne (na spodzie mebla czy z tyłu). Można ten koszt zminimalizować kupując specjalne wiertło do samodzielnego robienia zaślepek (ok. 120 zł).

      Usuń
  3. Czy kręg to tylko drewno czy ta
    Eż ma zastosowanie do płyt meblowych do zrobienia szafek kuchennych ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej! W zeszłym tygodniu zrobiłam szafkę z płyty korzystając właśnie z Krega ;-)

      Usuń