Piafka

Mały balkon w bloku

poniedziałek, 23 listopada 2015
| 20 komentarzy
Siedzisko na małym balkonie w bloku

Po zaprojektowaniu układu pomieszczenia i wykonaniu prac remontowych przychodzi czas na dekorowanie. To dla wielu osób najtrudniejszy etap urządzania. Jakich dodatków użyć, żeby stworzyć przytulny nastrój? Na jakie kolory się zdecydować? A do tego, jak nie zbankrutować? Zobaczcie, jak sobie poradziłam z tym problemem na moim balkonie. 

Witajcie, w kolejnym słonecznym poście. Pokazałam Wam już, jaki układ ma mój balkon i jak go podzieliłam na poszczególne strefy. Mogliście też zobaczyć znajdujący się na balkonie domek królika . Dla przypomnienia, jestem szczęśliwą właścicielką małego balkonu w bloku. Ma on wymiary ok. 5 metrów na niecały metr i tak na prawdę jest to loggia, bo od boków ma ściany, a od przodu system przesuwnych okien. Dzięki zabudowie mogę nie martwić się deszczem czy śniegiem i wszystkie meble zostawiam tam przez cały rok.

Dzisiaj zobaczycie przegląd zdjęć robionych na moim balkonie przez ostatnie parę miesięcy. Wszyscy dobrze wiemy, że na atmosferę danego pomieszczenia wpływają w dużej mierze dodatki. Dzisiaj będzie właśnie o nich - o przedmiotach tworzących klimat, dodających przytulności, powodujących, że na balkonie chce się przebywać. Tak, jak obiecałam, będzie dużo zdjęć.

Mały balkon w bloku
Mały balkon w bloku

Grafiki ze zdjęcia powyżej dostaliśmy w prezencie od mojej przyjaciółki - Ewy Głowni. Składają się tylko z liter wchodzących w skład mojego i męża imion. Wiedziałam, że tam będą wisieć, jak tylko je zobaczyłam, do nich dobrałam lampy. Super są, prawda? Dzięki Ewa! Uprzedzając pytania o oświetlenie - to Nowodvorski, model Camilla.

Drewniane półeczki z roślinami 

półki na doniczki

Jak powstały półeczki pisałam Wam poprzednio, dzisiaj pokażę Wam ich aranżację. Rośliny zmieniają się jak w kalejdoskopie, ciągle je przestawiam, zmieniam. Przyznaję się, że wybitnej ręki do kwiatów nie mam i sporo roślin u mnie usycha, ale część rozrosła się tak, że zajmuje już więcej doniczek niż początkowo.


Zioła nie tylko ładnie wyglądają, ale przydają się w kuchni. U mnie na razie są mięta, bazylia i pietruszka, na przyszły rok planuję powiększyć zbiór.

zioła na balkonie

Korzystając z ostatnich wyprzedaży kwiatów, przytachałam do domu kolejne rośliny i oczywiście również wylądowały na balkonie.

rośliny na balkon

Półki ze skrzynek

Na drugiej ścianie balkonu powiesiłam (a właściwie pokazałam, jak powiesić), drewniane skrzynki. Wszystkie pomalowane są na kolory znajdujące się także w innych częściach balkonu. Staram się nie wydawać dużo na dekorację, wolę kombinować i szukać tańszych alternatyw, najlepiej w wersji DIY. Tak było też na balkonie. Na końcu zrobię mały kosztorys dla niedowiarków wykręcających się brakiem funduszy. 


Konik nawiązuje do konika z Dalarny (jak pokażę Wam kiedyś relację z wyjazdu do Szwecji będziecie mogli zobaczyć oryginalnego konika w wersji różowej. Nie wiem jak, ale wdrapałam się nawet na siodełko) i jest pierwszą rzeczą, jaką wycięłam na elektrycznej pile włosowej. Wcześniej bawiłam się tylko ręczną, tzw. laubzegą. Gwiazdki są wycięte wyrzynarką, a potem wyszlifowane i zawoskowane. Żeby wszystko było spójne, wprowadziłam jeden wspólny element - szyszki. Będą się one przewijać w różnych częściach balkonu. 

Pod skrzynkami znajduje się jeszcze jedna półka. Jej głównym elementem jest duża, drewniana rama, która powstała ze starego okna. Po zeskrobaniu starych warstw lakieru i wyszlifowaniu, pomalowałam ją korzystając z kilku odcieni, tak żeby powstały przecierki. Na razie rama stoi pusta, ale mam już pewne plany z nią związane. 


Wzdłuż całego balkonu powiesiłam na gwoździkach lampki na baterie. W części nad domkiem królika przykleiłam do nich kule, które wykonałam z bandaży. Efekt całkiem fajny, jak na pierwsze podejście, jestem zadowolona.


Siedzisko



Siedzisko to mój ulubiony kąt do wypoczywania. Powstało ze starej odnowionej szafki, do której dobudowałam mniejszą, otwartą półkę na gazety. Kojarzycie może takie biało czarne szafy, które można było spotkać w wielu polskich domach? Jeśli tak, to właśnie patrzycie na jedną z nich ;-) Sam mebel byłby bardzo niewygodny bez poduchy. Jakiś czas temu trafiłam na wyprzedaż pościeli w Ikei i właśnie stąd wzięłam materiał. Uszyłam idealnie na wymiar, dorobiłam zamek i całość wypchałam starą kołdrą, rozwalonymi poduchami itd. Do tego kocyk, kilka poduch i jest tak wygodnie, że nie chce się wstawać.


Obok siedziska stoi drewniana skrzynka, której lekko zmieniłam dno, żeby była lżejsza optycznie. Jest leciutka, dzięki czemu można ją przestawiać w zależności od potrzeb.
Bardzo spodobały mi się popularne kosze na zabawki i postanowiłam uszyć coś na ich podobieństwo. Miałam delikatny materiał, który na pewno by nie ustał. Do środka włożyłam taką matę do zakrywania balkonów oraz ocieplinę. Całość jest bardzo ciężka, dlatego na pewno się nie przewróci.

Na balkonie zdecydowałam się na firanki oraz małą zasłonkę uszytą z tego samego materiału, co siedzisko. Początkowo jej nie było, ale trzeba było jakoś przeciwdziałać wścibskiej sąsiadce. Dodatkowym plusem jest ochrona przed słońcem, które w lecie świeci dokładnie na siedzisko przez kilka godzin.


 I jak lepiej, bez czy z? Ja zdecydowanie wolę balkon z firankami, myślę, że jest dużo bardziej przytulny dzięki nim. Wydaje mi się, że małe balkony w bloku muszą być osłonięte, żeby mieć odrobinę prywatności. 

Parapety i reszta dekoracji


Na wygląd balkonu wpływają parapety zarówno te na nim, jak i znajdujące się w mieszkaniu. Ustawiając coś na nich staram się, żeby wszystko tworzyło spójną całość. Choć w domu przeważają minimalistyczne, stonowane dodatki, to wchodząc na balkon nie doznaje się szoku i mimo wszystko, wszystkie pomieszczenia grają ze sobą dość dobrze.


Czy ktoś z Was wie może co to za roślina na zdjęciu wyżej?? Nie miała nazwy jak ją kupowałam i teraz nie do końca wiem, jak się nią zajmować, a jest przepiękna, taka intensywnie zielona. 

 


Jak Wam się podobają dodatki? Mały kosztorys na koniec. Taki bardzo orientacyjny, bez wliczania pędzli czy farb, bo większość miałam i nie musiałam nic dokupywać. Żeby uzyskać różne odcienie po prostu mieszałam kolory z białą farbą (taką zwykłą akrylową z budowlanego sklepu). Nie mam już rachunków, więc wszystko będzie z pamięci. Wiele rzeczy z balkonu to były resztki z innych projektów. 

  • lampy: około 100zł za sztukę, plus 15zł za kabel, 5zł za oprawkę
  • panele: około 50 zł za całość
  • półeczki na panelach: fronty do szafek z wyprzedaży, każda 5zł
  • parapety: około 30 zł (ciężko policzyć dokładnie, bo to tylko fragmenty z całych drzwi)
  • siedzisko: materiał kosztował 15 zł, poduszki miałam stare. Gałki kosztowały ok. 8zł za sztukę (kupowałam je jakieś 4 lata temu). Dorobiona część powstała za starych półek do szafy
  • firanki: najtańszy woal, jaki znalazłam, ok. 12zł/mb, kupiłam takie wysokie na 3m. 
  • półka zrobiona ze skrzynki: 10zł za sztukę
  • doniczki: najtańsze z ikei
  • drewniana skrzynka: kupiona na dekoracje weselne, 32zł
  • ozdobne słoiki: 0zł; to zwykłe słoiki, pomalowane i ozdobione klejem na gorąco
  • szklane pudełko: jestem zakochana w takich pudełkach, to przyjechało do mnie z Poznania i było prezentem, także ceny Wam nie podam. 
  • drewniane podstawki przypominające książki: 10zł
  • kosz z materiału: tkanina 3zł + 12zł, ocieplina 7zł, mata balkonowa ma 20 lat, ceny nie znam ;-)
  • wazoniki przypominające puszki: 0,99 zł za sztukę
  • drewniany konik: 0zł 
  • gwiazdki: 0zł
  • szyszki: 0zł
  • drewniana rama: 10zł 
Czyli wydałam na dodatki (i część mebli) około 400zł, zawyżając trochę. Połowa tej kwoty to lampy. Mogłam kupić tańsze, ale uparłam się na takie druciane. Na pewno trochę kosztowały również rośliny.
Myślicie, że to mało czy dużo, jak za takie dekoracje? Właściwie nic, oprócz kwiatów, nie było kupowane specjalnie z myślą o balkonie, a kilka elementów to prezenty. Idzie Mikołaj, piszcie listy ;-) Na razie temat balkonu zamykam, szykuję dla Was inspiracje na prezenty, które możecie wykonać samodzielnie. Jeśli macie pytania, dotyczące balkonu, piszcie śmiało!

Pozdrawiam,
Kaja  

20 komentarzy
  1. Pięknie u Ciebie!
    Taki zabudowany balkon, to świetne rozwiązanie. Wystarczą firanki i masz pełną prywatność. Niedługo sama przeprowadzam się do nowego mieszkania, gdzie niestety będę musiała sporo kombinować z aranżacją balkonu. Po 1. jest on dzielony szybą z sąsiadem ( częste rozwiązania w nowym budownictwie), po 2. z frontu mam również sąsiadów. Rozważałam pergolę na chwilę obecną, tylko nim roślinność nas zasłoni, również minie trochę czasu...
    Niestety u nas zabudowa nie wchodzi w grę, przynajmniej przez pierwsze 5 lat ( nowy blok i tyle trwa gwarancja od wykonawcy).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Klasyczny problem balkonów w nowym budownictwie. Ah wszędzie są z nimi problemy. Zobacz sobie na materiały takie na leżaki - teraz są na sporych przecenach, a potrafią mieć piękne wzory i kolory, a do tego tkanina jest gruba. Może będą idealne na oddzielenie się od sąsiada dopóki rośliny nie urosną? Są odporne na deszcz, więc jak chwycisz listewkami od dołu i góry to nic im już nie straszne.
      Zabudowa ma też swoje minusy - rośliny szybko usychają, jak się nie zdąży w lecie rozsunąć szyb, więcej do mycia, a i deszcz potrafi dudnić dość głośno o nie. Markizy są dość ciekawą opcją :)
      Powodzenia w aranżacji! Pozdrawiam również.

      Usuń
    2. Ooo dobry pomysł! Znasz może jakieś fajne linki do sklepów, gdzie można dostać takie cuda? :)

      Usuń
    3. http://sklep.textilmar.pl/tkaniny-ogrodowe-c-419.html tutaj widziałam, ale niestety najładniejsze już się skończyły na wyprzedaży. Dobrze, że mają ogromny wybór, na pewno coś znajdziesz :)

      Usuń
  2. Ale pięknie! Teraz tylko czekać do wiosny, aby znów wypoczywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku się uda tam chwilę posiedzieć. Jak przyświeci słońce, to jest na prawdę ciepło.

      Usuń
  3. Ale pięknie!!! Jak ja bym chciała taki jasny balkon! Mam strasznie ciemny taras :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jest taki jasny tylko przez parę godzin w ciągu dnia i to niestety tych dopołudniowych raczej. Stąd lampy :D Na tarasie można się posiłkować latarenkami, świecami ledowymi, lampkami choinkowymi i klimat może być magiczny :)

      Usuń
    2. Heheh chyba Cię zatrudnię :)

      Usuń
    3. Polecam się :D Podeślij zdjęcia na maila, może uda mi się coś podpowiedzieć ;-)

      Usuń
    4. ooo ale ja mam tempo :) dopiero zauważyłam Twoją odpowiedź. I to tylko dlatego ze od miesiąca mam otwarty ten post w 1 zakładce ;) jestem jedną z tych co otwierają milion okien i nie zamykają bo się na pewno przyda :)

      Usuń
    5. Haha świetnie Cię rozumiem, bo mam identycznie ;-) problem pojawia się, jak czasami trzeba jednak zamknąć ten komputer... Dlatego ostatnio korzystam na blogach z opcji "powiadamiaj mnie" i przynajmniej część okienek zniknęła z zakładek :D

      Usuń
  4. Witaj :)
    Chyba udało mi się rozwikłać Twoją zagadkę (z pomocą mojej mamy), zielona roślinka o którą pytałaś, to najprawdopodobniej Rademachera chińska, potocznie zwana Nikotynowcem..
    :)
    Niech Ci dobrze rośnie, ozdabiając NAJBARDZIEJ CZADOWY BALKON JAKI W ŻYCIU WIDZIAŁAM!!
    A Tobie droga, bardzo zdolna Piafko życzę dużo relaksu, zwłaszcza, że do środy mamy niemalże lato.. Duużo słońca!!
    Emi Art :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie! Zapomniałam zaktualizować treść, na szczęście pomogły mi już dziewczyny z jednej z grup na fb i dzięki temu roślinki dalej żyją :)
      Jakie miłe życzenia, relaksu nigdy za dużo :) cały dzień dziś wietrzę, a jutro trzeba będzie korzystać z pięknej pogody i jakieś krzesła wyszlifować ;-)

      Usuń
  5. Jeju jak tu pięknie!
    Firanki są wspaniałe! Sprawiają, że balkon staje się dodatkowym pokojem. Genialne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za miłe słowa :) Firanki to akurat najtańszy możliwy woal, ale to chyba właśnie one powodują, że balkon jest przytulniejszy i taki bardziej udomowiony.

      Usuń
  6. chetnie bym zagosciła na Twoim balkonie bo jest cudny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko go ogarnę po zimie, to zapraszam serdecznie :)

      Usuń