Piafka

Wiosenna sypialnia

czwartek, 18 maja 2017
| 7 komentarzy
Razem z wiosną przyszedł czas na odświeżenie sypialni. To też czas na pierwsze projekty DIY w tym roku, tym razem z dużą pomocą męża. Ciekawi, co wymyśliłam?

Nasza sypialnia jest mała i ciemna (dziękuję świetnemu architektowi, który wpadł na pomysł małych okienek... Nie wiem czemu one mają służyć). Kiedy pokazywałam ją w całości (tutaj), wypisałam, co chciałabym w niej zmienić. Przed złamaniem nogi zdążyłam przeprowadzić metamorfozę, ale dalej nie jestem całkiem zadowolona. Od świąt wprowadziłam jedynie małe zmiany:
- wyrzuciłam drewniany kwietnik,
- pomalowałam poduchy
- wstawiłam pieniek, który robi za moją szafkę nocną.

Najwięcej dało pozbycie się ciemnego kwietnika. Stał tam, bo mąż nie pozwalał mi wbijać gwoździ. Kiedy grał, wspomniałam, że potrzebuję mieć 3 gwoździe, ale w zamian wyrzucę kratkę. Pewnego dnia, parę tygodni później, kiedy poszedł do pracy, wzięłam młotek i powiesiłam kwiatki na ścianie. I wiecie co? Nie zauważył! Następne w kolejności jest malowanie ścian na biało ;-)

Ptaszki narysowane na poduszkach (mam specjalne pisaki i kredki do tkanin), ożywiły trochę łóżko. Do tego zielona narzuta i zrobiło się przyjemnie wiosennie. Ale najbardziej cieszy mnie pieniek! Ten projekt długo dojrzewał, musieliśmy poczekać, aż drewno będzie suche. Wreszcie mam gdzie odkładać kubek i okulary. A do tego, pieniek jest na kółkach (ukrytych) i można go łatwo przemieszczać. Chcecie dokładniejszy opis, jak powstał?


Oprócz roślinek, na ścianie powiesiłam też kilka ulubionych zdjęć i drewniane K. Od razu wiadomo, która strona łóżka jest moja ;-)


Potrzebowałam takich zmian, w sypialni zrobiło się świeżo i wiosennie. Dalej muszę dużo leżeć, ale teraz jest jakoś przyjemniej i przytulniej. Aż zaczyna mi być szkoda, że jak tylko będę mieć więcej siły i skończę metamorfozę sofy, to ten pokój zmieni się w mój gabinecik. Dobrze, że zawsze mogę wrócić do zdjęć i przypomnieć sobie, jak było kiedyś :)


Jak chcecie poczytać o robieniu takiego stolika z pnia, dajcie znać w komentarzach. Większość pracy wykonał Bartek, ale byłam obecna przy każdym etapie i nadzorowałam ;-) Dzięki temu udało mi się też zrobić kilka zdjęć.

Pozdrawiam,
Kaja



7 komentarzy
  1. Wspaniała metamorfoza, sypialnia zyskała na lekkości. Zdrówka Kaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na szczęście już jest coraz lepiej!

      Usuń
  2. Taaak chcemy! pokaż nam go (Pieńka). To wcale nie pisał Bartek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaj, że chcesz zabłysnąć, bo jesteś na co drugim zdjęciu ;-)

      Usuń
  3. przecudnie, uochana zielen choc ja obróciłabym lozko zagłówkiem do okna zeby nie trzebabylo przeskakiwac przez ukochanego heheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w takim ułożeniu nie trzeba przez nikogo przeskakiwać ;-) Obrócenie łóżka testowaliśmy parę lat temu i był to bardzo niekorzystny układ sypialni

      Usuń
  4. Śliczna metamorfoza ☺ choć mnie urzekły najbardziej poszewki (no wiadomo, ptaszki). I tu mam techniczne pytanie - jak z praniem takich malowanych tkanin? Nie spierają się (za szybko)?
    Przyjemnego wylegiwania :)

    OdpowiedzUsuń