Piafka

Metamorfoza mojego balkonu - mały kolorowy balkon

poniedziałek, 12 września 2016
| 13 komentarzy

Mały balkon w bloku nie musi być nudny. W tym roku postanowiłam na moim dodać koloru, powiększyć siedzisko oraz postawiłam biurko. Zobaczcie, jak prezentuje się po metamorfozie.

Pod koniec wakacji postanowiłam wprowadzić na moim balkonie kilka zmian. Jeśli obserwujecie mnie na Facebooku lub Instagramie, już widzieliście małą zapowiedź metamorfozy ;-) Wcześniej połowę podłogi zajmował domek dla królika (możecie go zobaczyć tutaj), a z drugiej strony znalazłam miejsca na wygodne siedzisko (przed zmianami pokazywałam tą część mieszkania we wpisie o urządzaniu małego balkonu). Odkąd królika już z nami nie ma miejsce stało puste. Postanowiłam powiększyć siedzisko i zorganizować sobie mini kącik do pracy. Wszystkie zmiany zrobiłam własnoręcznie, głównie z resztek materiałów, które zostały mi po poprzednich projektach. Cała metamorfoza kosztowała mnie ok. 17zł, bo postanowiłam dokupić nową roślinkę – średniej wielkości thuje.


Balkon przed i po zmianach

Jak chcecie zobaczyć mój blakon w stanie, w jakim był po poprzednich właścicielach i opis remontu, który przeprowadziliśmy wspólnie z mężem, zaglądnijcie do mojego starszego wpisu o małym balkonie. Teraz zmiany, które przeprowadziłam to zbudowanie, postawienie i przestawienie mebli oraz dodatków.

Jak zwykle zaczęłam od projektu. Tak naprawdę potrzebowałam na szybko zrobić wizualizację z kolorowymi dodatkami i skorzystałam z wcześniejszych projektów balkonu. Zmiany tak mi się spodobały, że postanowiłam wprowadzić je w życie. Zabrakło jedynie żółtej podłogi.

Od lewej: balkon rok temu, na święta i obecnie.

We wnęce na lewo od wejścia na balkon zamiast siedziska postawiłam biurko. Zrobiłam je sama. Blat powstał z resztek po panelu, który widzicie na ścianie (które powstały z drzwi od szafy z Ikei). Nadstawkę tworzącą ciekawy sekretarzyk zrobiłam ze sklejki, która została mi z domku królika. Było z tym sporo zabawy, ale efekt końcowy bardzo mi się podoba. Docelowo nadstawka ma stanąć w innym pokoju, ale na razie pasuje mi idealnie na balkonie. Nogi sekretarzyka powstały ze starych listewek z mojego dziecięcego łóżka. Całkowity recycling ;-)

Od lewej: balkon rok temu, na święta i obecnie.
Zamiast domku dla królika postawiłam siedzisko, które nieco powiększyłam. Teraz można się na nim wygodnie wyłożyć. Na ścianie przykleiłam tapetę (jest przymocowana tylko na takiej gumie do wieszania obrazków, w każdej chwili mogę ją ściągnąć). Drewniany płotek, to pozostałość po pierwszej klatce królika (zrobionej z tych samych listewek z łóżka co nogi od biurka ;-)). Czasami warto przechowywać drewniane meble sprzed 13 lat! 

Siedzisko


Jak powstało siedzisko, możecie zobaczyć na filmiku :) Pomiędzy dwoma szafkami położyłam stary blat od stołu, dołożyłam desek, a na to wszystko poduchy. To rozwiązanie tymczasowe - docelowo chcę położyć płytę OSB na całość, żeby nie było żadnych dziur. Rozważę też uszycie jednej, wielkiej poduchy. Ale nawet w takiej prowizorycznej formie siedzisko sprawdza się idealnie. Zdarzyło mi się tam przespać całą noc ;-)


Oświetlenie i dekoracje


Te dwa elementy tworzą klimat na balkonie. Oprócz wiszących lamp dołożyłam liczne lampiony i girlandy świetlne. Zasłonę zarzuciłam na półki wiszące nad siedziskiem, a na tym powiesiłam kolorowy sznur lampek. Kupiłam je jednak dla mojej mamy do ogrodu, dlatego zmieniłam je na popularne Cotton Balls'y. Długo się przed nimi broniłam, bałam się ich jakości, ale okazało się, że niepotrzebnie. Dają piękne światło. Pokażę je Wam dokładniej w czwartek, kiedy pojawi się tutaj nocna odsłona balkonu :) Komponowanie swojego zestawu kolorów to świetna zabawa. Polecam, spróbujcie sami w sklepie Cotton Ball Lights.



I jak Wam się podobają zmiany? Dla mnie jest idealnie. Kolory zachęcają do spędzania czasu na balkonie. Lato tak szybko mi uciekło w tym roku, a balkon trochę mi je przywraca. Chcecie zobaczyć, jak prezentuje się nocą? Zaglądnijcie tutaj w czwartek ;-) 

Pozdrawiam,
Kaja



13 komentarzy
  1. Piękny ten balkon. Fajne takie siedzisko/leżanka. Ach gdyby nie 3 piętro i moje dzieciaki to odgapiłabym ;) Bardzo mi się podoba balkon w tej i we wcześniejszych aranżacjach. Jesteś mistrzynią recyklingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dzieci podrosną, wtedy możesz odgapić ;-) Ograniczone fundusze pobudzają kreatywność :)

      Usuń
  2. Fajny pomysł z tapetą. Kto by pomyślał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Winylowe są dość odporne na wilgoć, spokojnie można taką położyć na balkonie, o ile nie będzie miała bezpośredniego kontaktu z wodą.

      Usuń
  3. Fajnie, kolorowo i to miejsce do pracy - świetny pomysł :) Powiedz mi proszę Piafko, jaka jest temperatura zima na Twoim balkonie, bardzo mnie to zastanawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą jest nieznacznie cieplej niż na zewnątrz. Bardzo ciągnęło od płytek, dlatego położyłam na podłodze podkład pod panele (taki miękki zielony), a na to wykładzinę. Od tego czasu na balkonie jest dużo lepiej. Na sylwestra byliśmy w stanie stać tam bez kurtek, czapek i rękawiczek całe 10 min ;-)

      Usuń
  4. fajnie się prezentuje masz dobrze bo masz zabudowany balkon ja niestety tak nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można coś wymyślić ;-) Jeśli nie możesz zabudować balkonu, skorzystaj z materiałów, które są wodoodporne i może uda Ci się osłonić chociaż część?

      Usuń
  5. Stworzyłaś urocze miejsce. Udowodniłaś, że za niewielkie pieniądze można wyczarować coś fajnego.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W tym roku mąż by mi nie pozwolił na inwestowanie w balkon i musiałam się ratować tym, co mam pod ręką :)

      Usuń
  6. Oj wylegiwałabym się. Cudny balkon::)

    OdpowiedzUsuń
  7. siedzieć przy tym biurku w takich wygodach to pewnie cud, miód i orzeszki :D bardzo fajna całość, nie wychodziłabym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najchętniej bym się stamtąd nie ruszała, ale zimne noce trochę mnie stamtąd przeganiają ;-)

      Usuń