Piafka

Postanowienia noworoczne

poniedziałek, 13 stycznia 2020
| Brak komentarzy
Kiedy rok temu wszyscy robili noworoczne postanowienia i podsumowania, ja wiedziałam już, że jestem w ciąży. Dlatego plan miałam bardzo konkretny - niczego nie oczekiwać, bo to się może po prostu nie udać, nie mam na to wpływu. Szkoda się denerwować i mieć poczucie rozczarowania. Nawet organizera wtedy nie wydrukowałam. Plan był prosty - przeżyć i cieszyć się chwilą. I z perspektywy czasu widzę, że była to bardzo dobra decyzja.

Parę dni temu zaczęłam pisać podsumowanie poprzedniego roku, jednak zdecydowałam się go nie publikować, zostawię je dla siebie. Tutaj znajdziecie opis początku roku - to właśnie przez te wydarzenia była taka cisza na blogu. Kiedy skończył się ten trudny okres, zrobiło się naprawdę sielsko i wspaniale, ale mi szkoda było czasu na siedzenie przy laptopie. Zresztą, było to niewykonalne - jakoś od połowy maja byłam na L4, bo tak bardzo bolał mnie krzyż, kiedy siedziałam (skutki złamanego kolana będą się za mną ciągnąć już zawsze).

2019 to dla mnie czas dużej zmiany wewnętrznej. Blogowo bardzo się miotałam - czułam, że chcę pisać i robić coś innego niż do tej pory, ale nie umiałam tego ugryźć. Musiałam to przepracować, poukładać wiele myśli.

2020 zaczynam bardzo spokojna, w rytmie slow. Wiem, czego chcę, podjęłam ważne decyzje - one zaraz, najpierw mini podsumowanie 2019.

Rok w skojarzeniach wygląda tak:


STYCZEŃ - senność, 1 trymestr
LUTY - dramat, choroba Lilki, praca, brak snu
MARZEC - jak wyżej
KWIECIEŃ - zgaga, poprawa u Lili
MAJ - Szwecja samochodem, pod namiotem, reset
CZERWIEC - szycie, DIY
LIPIEC - DIY, lawenda
SIERPIEŃ - sesje rodzinne, metamorfoza komody
WRZESIEŃ - Roch, spokój, połóg, ZUS
PAŹDZIERNIK - 2 urodziny Lilki, piękna jesień, spacery, praca
LISTOPAD - praca, sesje zdjęciowe, jesień
GRUDZIEŃ - przyspieszenie, chorowanie, wyluzowane święta, kalendarz

Rok na blogu (21 wpisów):


STYCZEŃ
   Organizer do pobrania (aktualizacja na 2020 już dostępna!)

LUTY
   Metamorfoza łóżeczka dziecięcego (już wygląda inaczej)
   Pamiątki z pierwszego roku życia dziecka (dla Rochalia też takie przygotowuję)
   Najlepsze DIY na blogach w styczniu (super cykl, na który zabrakło mi czasu :()
 
MARZEC
   Najlepsze DIY na blogach w lutym

MAJ
  Lamowe plakaty do pobrania (fajne są!)
  Jak wybrać fotelik samochodowy - wpis z ekspertem
  Metamorfoza przedpokoju (już jest nieco inaczej)
  Jak zaczęliśmy korzystać z pieluch wielorazowych
  Podsumowanie poprzednich miesięcy

LIPIEC
   Nasze foteliki samochodowe (podtrzymuję opinię)
 
SIERPIEŃ
   Urządzenia, które poprawiły jakość mojego życia w mieście (dalej aktualne)
 
PAŹDZIERNIK
   Jak polować na starocie (ah to uzależnienie od OLXa)

LISTOPAD
   Abstrakcyjne, kobiece plakaty do pobrania (uwielbiam je)
   Drewno w pokoju dziecięcym (odnalazłam swój styl)
   Plakaty z tęczą do pobrania (aaaa zapomniałam je wydrukować do pokoju dzieciaków!)
   DIY organizer do szuflady (sekret mojej organizacji przestrzeni)
   Metamorfoza komody Leksvik (najdłuższe DIY tego roku)
 
GRUDZIEŃ
   Pomysły na prezent dla majsterkowicza (dostałam pojemnik z tej listy, uwielbiam!)
   Czym jest Kreg Jig K4 (mój pierwszy taki film na YT!)
   Kartki świąteczne do wydrukowania


Rok na Instagramie:







2019 był świetny, doprowadził mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Lubię to miejsce - osiągnęłam spokój wewnętrzny, jest mi tu dobrze. Po świętach musimy jeszcze wrócić do dziennej rutyny i będzie ekstra.

Plany i postanowienia na 2020


Ten fragment piszę głównie dla siebie, bo lubię do tego wracać w chwilach zwątpienia.

W 2019 postanowiłam, że chcę więcej pisać na tematy związane z macierzyństwem, kobiecością, szeroko rozumianym lajfstajlem. Kiedy zakładałam tę stronę, określiłam ją jako blog wnętrzarski. I ciągle gdzieś z tyłu głowy miałam, że powinnam przecież pisać o naszym mieszkaniu. Tylko, że zupełnie przestałam to czuć! Złamana noga, ciąża, małe dzieci spowodowały, że wiecznie mamy bałagan - zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia, które nadaje się do publikacji to ogromny wysiłek fizyczny, bo trzeba wszystko posprzątać, wystylizować, potem ogarnąć. Z tego powodu rzadko coś publikuję, równocześnie mając tak wiele do powiedzenia! Wiecie, nieczęsto rozmawiam z dorosłymi ;-) Jakoś od roku zastanawiam się, w jaki sposób to rozwiązać, jak określić to miejsce? I wtedy zaczęłam się zastanawiać czym właściwie jest to miejsce dla mnie, po co mi ta strona. Przede wszystkim przypomniałam sobie, jak bardzo nie lubię wszelakich etykiet (z wyjątkiem tych na szufladach, pudełkach czy segregatorach). Skoro nie znoszę szufladkowania i przymusu nazywania wszystkiego i wszystkich, to po co chcę to samo zrobić ze swoim blogiem? Ok, wiem - SEO lubi nazwy, konkretne hasła. Ale ilu z Was trafiło to po wpisaniu w Google blog wnętrzarski? Bo wydaje mi się, ze nikt ;-)

Na blogu chcę pisać o sobie, o moich myślach, projektach, pomysłach. DIY to moja codzienność, do życia podchodzę kreatywnie, dlatego tej części na pewno tu nie zabraknie. Jednak żeby wszystko składało się w pełną całość, żeby było naprawdę moje, musi tu być coś jeszcze - musi pojawić się ten pierwiastek związany tylko z moimi przemyśleniami, poglądami, doświadczeniami. Muszę wprowadzić lifestyle. Czułam, że blog staje mi się nieco obcy, traktowałam go szorstko, zauroczenie wygasło. Czas przywrócić iskrę namiętności! I właśnie taki chcę żeby był 2020 - będę robić to, co gra mi w sercu, a nie to, co by wypadało.

Na pewno nie zabraknie też różnych grafik do pobrania. Dzięki tym projektom stale się rozwijam, tworzę coś, co przydaje się innym. Uwielbiam to robić i możecie liczyć na kolejne plakaty do pobrania w tym roku.

Choć plany blogowe mam ambitne, równocześnie postanowiłam nie pracować w tym roku. Tylko pozornie to się wyklucza, bo w praktyce oznacza tyle, że będę podchodzić do tej strony bardzo na luzie, bez spiny, że coś MUSZĘ opublikować w dany dzień. Nie planuję podejmować współprac komercyjnych, chyba że przy projektach, które i tak chciałabym wykonać w tym roku. No właśnie, projekty :)

Plany remontowe mam, ale ich realizacja zależy głównie od Bartka, bo mam dość robienia wszystkiego samodzielnie (i tu postanowienie: jak przekroczę 30k unikalnych użytkowników miesięcznie, to poszukam kogoś do stałej współpracy przy blogu :)). Nie udało nam się kupić mieszkania, dlatego czas dopieścić to, które mamy.

Plany na zmiany są nieco luźne, bo raczej wszystkich nie uda się zrealizować (chyba że akurat będą chętni do współprac przy tych projektach :)). Na razie tak słownie, żebym sama o czymś nie zapomniała, później zrobię projekty, żeby przekonać męża.

SYPIALNIA
- wymiana łóżka na takie, które nie będzie obijać mi goleni (ma wystające nogi, beznadzieja!); jeszcze takiego nie znalazłam, ale jedno na OLXie mi się podoba
- nowy materac, taki który pomoże moim rozwalonym przez kolano plecom (daję czas do września, dłużej nie wytrzymam)
- ławeczka ze starego drewna (czeka na nóżki :))
- galeria ścienna
- przemalować ściany (kolor Was pewnie zaskoczy)
- fototapeta na szafy (jeszcze nie jestem pewna tego pomysłu)
- stary, zielony dywan (pisałam to tydzień temu, wczoraj kupiłam inne ;-))
- nowe lampy sufitowe + kinkiety przy łóżku + lampka do pracy
- boazeria połączona z półką
- zmiana szafki nocnej (czeka u moich rodziców w piwnicy)
- zabudowa karniszy (od jakiś 4 lat leży w piwnicy i czeka...)
- zabudowa kaloryferów (myślę o panelach ażurowych, ale nie wiem czy się zmieszczą)

KUCHNIA
- przemalować ścianę i wnęki
- zmienić tablicę na drewniane półki
- przerobić cargo i szafkę na szuflady
- relingi zmienić na półkę
- założyć roletę/plisę
- pomalować schodek Lilki

PRZEDPOKÓJ
- zrobić "tablicę kredową" porządnie - usunąć naklejki i pomalować farbą magnetyczno tablicową
- uszyć pokrowce na pojemniki i dorobić uchwyty
- dopracować szafę

POKÓJ DZIECI
- wymiana dywanu na beżową wykładzinę
- przemalować dodatki
- poprawić łóżeczko (zmieniliśmy układ i teraz jest za nisko)
- wstawić stół ładniejszy
- dorobić podest pod domek dla lalek (prezent na 2 urodziny)

SALON
- fototapeta na szafy (miałam je malować, nie chce mi się i wymyśliłam fototapetę)
- przemalować kominek
- oczyścić stół z farby i zabezpieczyć
- uszyć zielone, welurowe zasłony
- zrobić galerię ścienną
- przykręcić kamieniczki do ściany

ŁAZIENKA
- zmienić przewijak na komody (na pieluchy)

Taką listę projektów przenoszę sobie do planera, rozpisuję mniejsze zadania i w ten sposób najlepiej mi się działa. Nie marnuję czasu na zastanawianie się, co mogę zrobić danego dnia :)


Oprócz tego planuję dorobić fotoksiążki z kolejnych miesięcy życia dzieci, zrobić parę ubranek na drutach, kilka zabawek na szydełku, uszyć cały stos pieluch.

LESS WASTE

To też ważny plan, postanowienie na ten rok - chcę skończyć rozpoczęte projekty, wykorzystać większość materiałów, które mam w domu. Planuję pozbyć się rzeczy, które mi przeszkadzają, z których nie korzystamy. I najważniejsze - chcę maksymalnie ograniczyć kupowanie. Na pewno nie zrezygnuję z cotygodniowej wizyty na ciuszku (lokalny lumpeks ;-)), bo sprawia mi przyjemność wyszukiwanie perełek. Ale nie będę wychodzić z torbą rzeczy, tylko dlatego, że są ładne. Już od jakiegoś czasu kupuję ubranka dla dzieci tylko jeśli są naprawdę wyjątkowe albo będą mi pasować do zdjęć tematycznych. Dalej mam słabość do wełny i to się raczej nie zmieni - nie odmówię sobie zakupu kaszmirowego swetra za złotówkę ;-) Większość takich ubrań przerabiam potem na rzeczy dla dzieci czy pieluszki.

W związku z less waste zaplanowałam też sporo wpisów i projektów, może i Was uda mi się zachęcić do mniejszego konsumpcjonizmu. Właśnie przez moje podejście do posiadania, na moim blogu nie ma postów sponsorowanych z barterowymi gadżetami co tydzień. Walczę z moją potrzebą "mieć", przez co bardzo starannie dobieram partnerów - polecam Wam rzeczy, które faktycznie są ciekawe, przydatne, wartościowe.


Jak widzicie, planów mam sporo, ale wszystkie bardzo na luzie - jak się uda, to super, jak nie. to trudno. Mój najważniejszy projekt na ten rok to spokojne, radosne, ułożone życie z dziećmi. Chcę żeby było w rytmie slow, chcę się wysypiać, a nie pracować po nocach. Na razie idzie całkiem nieźle - wracamy do rutyny, wprowadzamy nową wieczorną (Lilka zasypia sama, a ja siedzę obok i mogę pisać na bloga).



Myślicie, że się uda? Trzymajcie kciuki i dajcie znać, jakie Wy macie plany i postanowienia noworoczne.


Pozdrawiam,
Kaja